O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się przez internet nigdy wcześniej nie słyszałam o tej pięknej modlitwie. Co mnie skłoniło do jej odmawiania? Na wizycie u lekarza dowiedziałam się, że dotknęło mnie pewne schorzenie, którego leczenie może potrwać kilka miesięcy.
To mnie podłamało psychicznie. Nie mogłam sobie poradzić,bo dotychczas prowadziłam aktywne życie. Często płakałam i mialam lęki. Po kilku dniach od wizyty, na FB ukazała mi się strona o Nowennie Pompejańskiej . Pomyślałam może to dobry czas, aby bardziej przybliżyć się do serca Maryi . Rozpoczęłam odnawianie nowenny pompejańskiej w Wielkim Tygodniu, a jej zakończenie przypada w Wigilię Zesłania Ducha Świętego.
Podczas odmawiania ból fizyczny zmalał, a lęki i różne natrętne myśli zmniejszyły się. Poczułam, że nie jestem sama, że gdy zawierzę swoją intencję Matce Bożej Ona mi pomoże. Na początku odmawiania nowenny pompejańskiej nie było łatwo. Często ogarniała mnie senność, znudzenie, wrażenie że nie dam rady ukończyć modlitwy oraz to, że były momenty, w których w moich myślach pojawiały się bluźnierstwa skierowane do Matki Bożej, że zły próbował mnie odciągnąć od nowenny. Ale nie poddałam się i z biegiem dni coraz bardziej czułam potrzebę modlitwy.
Wyciszyłam się, cały czas wierzę, że Matka Boska uleczy mnie, że poprzez nowennę pompejańską moja wiara bardziej pogłębi się i wszelkie przeszkody nie będą mi straszne, bo ukochana Matka Boża dopomoże.