Kiedy zacząć nowennę pompejańską?
Jeśli zaczniesz dzisiaj 31-05-2026 nowennę pompejańską, to część dziękczynna zacznie się od 27-06-2026 a ostatni dzień nowenny przypadnie na 23-07-2026. Zobacz, jak odmawia się nowennę pompejańską. Albo spróbuj z naszą apką.
Najczęściej komentowane
Wolny z Maryją: Maryja otworzyła mi oczy na…
Przez lata żyłem w relacji, w której wszystko musiało kręcić się wokół jednej ...
Jan: Wiem, co przeżyłem
Wybaczcie, nie będę wchodził w szczegóły i opisywał mojej historii. Wystarczy, jeśli ...
Grzegorz: Matka zawsze nas wysłuchuje
O nowennie pompejańskiej dowiedziałem się kilka lat temu z internetu gdy poszukiwałem ...
Monika: Od niej wszystko się zaczęło
Świadectwo nie dotyczy tylko nowenny pompejańskiej, bo praca nad ratowaniem mojego małżeństwa ...
Monika: W intencji zdrowia dla córki
Nowennę pompejańską poznałam w 2024. Aktualnie jestem w trakcie odmawiania czwartej nowenny. ...
Ostatnie komentarze
Najwyżej oceniane
Mirela: Pomoc w nauce
/ 2 głosów
Monika: Znalezienie pracy dla męża
/ 2 głosów
Sabina: Nowenna o zdrowie
/ 1 głos
Monika: W intencji zdrowia dla córki
/ 2 głosów
Świadectwa na temat:
alkoholizm choroba ciąża depresja dziecko egzamin Maryja miłość modlitwa nadzieja nawrócenie nieczystość nowotwór operacja opieka Maryi otrzymane łaski pojednanie praca problemy problemy finansowe przemiana duchowa przemiana wewnętrzna rodzina rozstanie spokój duchowy spowiedź studia szkoła uwolnienie uzdrowienie wiara wysłuchane prośby zdrowie związek łaski
Rozumiem że masz 42 lata ale nie miej żalu do Pana Boga, jesteś zdrowa, masz pracę i hobby, a smutne jest to że twoje koleżanki jak mają mężów to kontakt z tobą urwały – to znaczy że nie były prawdziwe przyjaciółki !!! W jednym masz rację {ale nie wrzucajmy wszystkich facetów do jednego worka} połowa z nich niestety chcę wykorzystać dziewczynę ale są jeszcze tacy którzy są normalni i wierni – I TAKICH CI ŻYCZĘ NA TWOJEJ DRODZE.
Samotność nie jest czymś złym, na pewno masz przyjaciół? Masz też czas wolny dla siebie, nikt nie przeszkadza ci w modlitwach, w skupieniu itd. a jak masz hobby to nie potrzebujesz drugiej osoby
Nie mam przyjaciół. Wszyscy założyli rodziny, a ja nie byłam do niczego potrzebna. No chyba że tylko do tego aby co jakiś zadki czas spotkać się na kawie i posłuchać gdzie to ze swoimi mężami czy żonami nie byli, czego to nie widzieli. Mnie nie zaprosili nigdy. Ja mogłam tylko słuchać jakie to wspaniałe życie mają. Samotna kobieta, to przecież zagrożenie. Trzyma się ją z daleka i jak już się ma swojego męża to kontakt z taką koleżanka się urywa. Nie mam czasu dla siebie. Bo żyjąc samotnie trzeba samodzielnie uciągnąć koszty mieszkania i wszystkiego. Pracuje się zatem bardzo dużo.… Czytaj więcej »
Nie mam przyjaciół i nigdy nie miałam. Czasem tylko wydawało mi się że mam. Ale potem pokazywali co potrafią. I już nie chce ich mieć. Ludzie przychodzą i odchodzą. Jeden człowiek miał w życiu tylko zostać bez względu na to co się dzieje: mąż/żona. Bóg to dobrze wymyślił. Ten jeden człowiek składa przed Bogiem przysięgę że nas nie opuści. Oraz miłości, wierności i uczciwości małżeńskiej. Reszta ma prawo odejść. Małżonek nie. A tymczasem dla większości ludzi obecnie nawet przysięga przed Bogiem nic już nie znaczy. Zostawia się żonę i dzieci i się idzie do świeżej pani. A panowie dzisiejsi? Nic… Czytaj więcej »
A tu Krzysztofie, piszesz że samotność nie jest czymś złym… Bo pewnie nie znasz jej smaku. Pewnie od zawsze masz żonę i to taką która o ciebie się starała a nie ty o nią, dzieci, więc może nawet tęsknisz zmęczony obowiązkami za chwilą samotności.
A ja mam prawie 42 lata. Całe życie sama i samotna. 18 lat Boga prosiłam o wlasną rodzinę. Już nie proszę. Jego wolą była inna. Jego wolą była moja samotność.
Bardzo ciekawe. Takie pretensjonalne…
Ciekawe, że bardzo ciekawe. Jakie pretensjonalne? Sam Jezus mówił proście a będzie wam dane. Widzę za to że Mateuszek ma szczęśliwe życie od zawsze. Nigdy nie doznał niesprawiedliwości, samotności, ludzkiej pychy. Wszystko zawsze było na czas i bez większego wysiłku. Bo tylko takie osoby są w stanie innym powiedzieć że są pretensjonalne. Nie są. Zyczę Ci abyś z taką samą wytrwaloscią i gorliwoscią modlił się tyle lat w swojej ważnej dla Ciebie sprawie. Wtedy zrozumiesz te pretensjonalność.
Ja też mam 40+ i nie załamuje się tym, że modląc się do Boga o dobrego męża( jak Sw.Józef) Takiego w swoim życiu nie spotkałam. Może jesteśmy stworzeni do innych spraw i rzeczy, które trzeba odkryć. Modlić należy się nie tylko 18 lat i od wielkiego dzwonu ale cały czas, nieustannie. Kiedyś ksiądz mi powiedział na spowiedzi jak się modlisz takie masz życie i ile wkładasz w modlitwę wiary, serca tyle otrzymujesz. Pozdrawiam. Głowa do góry.
A pompejankę odmówiłaś? Pytam z ciekawości. Bo ludzie chwytają się jej kiedy nie mogą uprosić łask, dlatego jest nazywana nowenną nie do odparcia.