Chcę się podzielić świadectwem po odmówieniu kolejnej nowenny pompejańskiej. Nigdy Mateńka mnie nie zawiodła, tak też było i tym razem. Moja córka od kilku lat spotykała się ze starszym o trzy lata chłopakiem. On wyjechał na studia, a ona po zdanej maturze do niego dołączyła. Mieszkali osobno, ale wspólnie często się spotykali. Pewnego dnia moje dziecko zostało zaproszone – zwabione do jego rodziny, niby na spotkanie „babski wieczorek”.
uwolnienie
Czy i jak nowenna pompejańska pomaga w uwolnieniu? Maryja uwalnia od nałogów i złych duchów.
Klara: Uwolnienie od niszczących myśli
Chciałabym podzielić się świadectwem działania Matki Bożej do której modliłam się Nowenną Pompejańską dwukrotnie w ciągu ostatniego roku w sprawie uwolnienia z naprawdę uporczywych i długotrwałych wspomnień dotyczących pewnej osoby, a także w sprawach dotyczących mojego małżeństwa i moich trudności na jego początku.
Krzysztof: Nie wierzyłem…
Że to zadziała, nie wierzyłem. A jednak Maryja potrafi. Prosiłem Boga nie raz nie dwa. Klęcząc, płacząc, prosząc i błagając ale zdawało mi się, że Bóg milczy, nie odpowiada. A prosiłem o uwolnienie od uzależnienia, które coraz bardziej przewracało życie do góry nogami.
Sylwia: Nowenna pompejańska o uwolnienie
Dziś skończyłam odmawianie kolejnej nowenny pompejańskiej, tym razem w intencji uwolnienia od wszelkiego zła, aż czterech osób jednocześnie.
Karola: Wymodlony nowenną pompejańską cud uzdrowienia
Do tej pory nieznany jest fakt, aby choć jedna osoba nie została obdarzona łaskami, o które prosi, po odmówieniu z wiarą i wytrwałością tego Nabożeństwa. W swoim życiu odprawiłam dwie nowenny i za jej sprawą dwa razy zostałam wysłuchana i obdarzona łaską od Matki Bożej Różańcowej z Pompejów. Czas ten był dla mnie ciężki i trudny, ponieważ pokusa o przerwaniu nowenny była duża. Lecz nie dałam się ulec szatanowi i wiernie trwałam na modlitwie.
Świadectwo Marioli: Uwolnienie przez Jezusa
Chciałabym się podzielić świadectwem uwolnienia mnie przez Pana Jezusa. Otóż byłam na Mszy Świętej o uwolnienie w moim mieście. Poszłam tam w sumie prosić o uzdrowienie mojego małżeństwa i raczej uwolnienie mojego męża. Jednak okazało się, że to ja potrzebowałam uwolnienia. Podczas Mszy Świętej Duch Święty dawał mi myśli, dar poznania, że ja też ponoszę winę za zło, które jest między mną a mężem. Na początku Mszy miałam dziwne widzenie. Byłam w tym kościele pierwszy raz.