K: Łaska zdrowia
Nowennę pompejańską odmawiali moi Rodzice za moje zdrowie . Wydarzył się cud. Wyniki pierwotnie wskazujące na raka okazały się łagodną zmianą. Modlitwa ta już kolejny raz w życiu pomogła naszej Rodzinie, nie zawsze od razu ale zawsze otrzymujemy wiele łask podczas jej odmawiania. Dziękuję Ci Maryjo!
Aneta: Uzdrowienie taty
Odmawiała Nowennę Pompejańską w intencji zdrowia taty. Leżał kilka miesięcy w szpitalu. Miał bakterie we krwi. Lekarze sami już nie wiedzieli co robić. Stan zagrażał życiu. Okazało się że lekarze znaleźli przyczynę wysiewu bakterii do krwi , przyszła o odracza sercami uzdrowienie. Odmawiajmy nowennę bo jej moc nie zna granic.
Elżbieta: Brat żyje
Pragnę napisać o chorobie mojego brata. Jakieś 8 lat temu u mojego brata pojawiły się pierwsze problemy z wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego, lekarz zignorował objawy, uspokoił. Po roku pojawiły się straszne krwawienia, nie można było ich zatamować, wizyta w szpitalu i ogromna obawa o życie brata CRP, bardzo wysokie. Udało się brat żyje ma stronie, ale żyje. Chce powiedzieć, że pomimo tak trudnych doświadczeń, modląc się nowenna pompejańską ja czułam się szczęliwa, czułam bliską wieź z P. Bogiem, wiedziałam, kiedy grzeszę nawet w drobnych myślach, czynach, gdzie wcześniej nie miałam na to uwagi.P.Bóg mi to pokazywał.
Wierząca: Zdrowie
Pragnę złożyć kolejne świadectwo , w którym modliłam się w intencji moich rodziców, którzy są po operacji. Teraz mają co jakiś tomografię aby potwierdzić czy wszytko jest ok. I właśnie moja intencją była taka aby moi rodzice nie mieli nawrotu choroby ani przerzutów. Po prostu żeby juz zawsze cieszyli się zdrowiem . I jestem wdzięczna że natrafiłam na Nowennę Pompejańską że mogę przez tak piękną Nowennę prosić o potrzebne łaski.
Izabela: Dobre wyniki badań
O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się kilka lat temu od bliskiej osoby, w intencji której, modliłam się podczas mojej ostatniej nowenny. Jakiś czas temu wykryła ona guzek w swoim ciele, który bardzo ją zaniepokoił. Na wizycie lekarskiej natychmiast zlecono dodatkowe badania. Przez kilka tygodni z niecierpliwością i strachem wyczekiwaliśmy wyników. Dziękuję pomocy Matki Bożej okazało się że nie jest to zmiana nowotworowa i nie ma powodu do obaw.