Nowennę pompejańską była mi znana już wcześniej, kiedyś czytałam o tej modlitwie. Ze względu na jej długość, 54 dni, bałam się, że nie dam rady jej skończyć. Impulsem do jej odmawiania była moja córka, która zachorowała na depresję.
depresja
Nowenna pompejańska o wyjście z depresji – wiele osób modli się o poprawę stanu psychicznego, a potem pisze świadectwa. Znajdziesz je poniżej. Maryja uwalnia z depresji!
Patrycja: Przygotowania do ważnej roli
Długo zajęło mi podjęcie decyzji o odmówieniu nowenny pompejańskiej. Od kilku lat jestem w kryzysie wiary, ostatnie trzy lata było życiem bez sakramentu pokuty i Eucharystii wyłącznie z mojego wyboru. Za mną również depresja i stany lękowe.
Anna: Moja córka
O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się przez przypadek, nie pamiętam dokładnie jak. Moja córka miała depresję, której objawy nie były na tamten moment tak widoczne, była w szkole, gdzie okres próbny decydował czy w niej zostanie czy nie.
Kinga: Moje doświadczenie
Chcę zacząć od jednego prostego słowa: warto. Kiedy zaczynałam odmawiać nowennę pompejańską doświadczałam kryzysu wiary, głębokiej depresji. O tej cudownej modlitwie słyszałam wielokrotnie, zapragnęłam również tego doświadczenia w swoim życiu.
Paweł: Dziękuję Maryjo
Pragnę podzielić się moim świadectwem odnośnie łask jakie nasza kochana matka Maryja wyjednała dla mojej cioci u swojego Syna. Moja ciocia cierpi na depresję ostatni jej „atak” był bardzo dotkliwy i trwał bardzo długo.
Martyna: Uzdrowienie z depresji
O Nowennie Pompejańskiej słyszałam kilkakrotnie, ale odmawianie jej wydawało mi się niezwykle trudne i czasochłonne. Jednak kiedy zachorowałam na depresję, która przyszła nagle i uderzyła z wielką siłą, poczułam natchnienie od Pana Jezusa, by rozpocząć najpierw Oddanie 33, a następnie Nowennę Pompejańską.