Odebrałam dzisiaj wyniki i okazało się, że po roku walki z groźną bakterią, która wyniszczała mój organizm, jest sukces. Nie wykryto jej, ani toksyn, które produkuje. Modliłam się nowenną pompejańską o zdrowie, bym mogła jeszcze pomóc dzieciom, nacieszyć się życiem z mężem, z rodziną.
Błagałam Boga, prosiłam Św. Charbela i innych Świętych. Moje modlitwy nie były doskonałe, czasami się rozpraszałam, przysypiałam, ale Pan mnie wysłuchał i chwała Mu za to i cześć. Dziękuję Ci, Kochana Mateńko, że wstawiłaś się za mną, że mi zawsze pomagasz. Moje zdrowie jeszcze szwankuje, ale ufam, że wszystko się ułoży.
Dziś wielka radość. Teraz błagam o zdrowie dla mojej córki, która nosi pod sercem dzieciątko, Maryjo dopomóż, by wszystko było z ciążą dobrze, by szczęśliwie urodziło się maleństwo. I jeszcze błagam o nawrócenie syna, Panie, Ty wiesz. Kocham Cię, dziękuję za wszystko, przepraszam za grzechy, które mi przebaczyłeś i wciąż przebaczasz. Warto wierzyć, ufać, modlić się i przemieniać swe serce.