Zakończyłem już kolejną moją nowennę pompejańską. Tym razem modliłem się o uzdrowienie męża i rodziców mojej znajomej, zostala ona o tym poinformowana kilka dni przed zakończeniem nowenny pompejańskiej, że modliłem się za jej rodzine.
Odpust z różańca z każdego dnia nowenny ofiarowywałem za jedną duszę czyścowa z jej rodziny. ( Każdy różaniec ma przypisany odpust cząstkowy, który można ofiarować za siebie lub za duszę czyścową). Jej radość była olbrzymia, że ktos się modlił. Poinformowała mnie, ze to był piękny prezent na rocznicę ślubu choć ja o tym nie wiedziałem. Zaczęła pojawiać się u jej męża poprawa nie tylko zdrowia ale on został dotknięty łaska i zaczął również małymi krokami zmieniac swoje życie i nastawienie do wielu spraw. Sama mówiła, że jemu to przekazala, że była nowenna pompejańska coś w się poruszylo, coś dotknęło. O rodzicach nic nie wspomniała.
Teraz wszystko w rękach Matki Bożej i Pana Jezusa. Wierzę, że otrzymają uzdrowienie i potrzebne łaski. Naprawdę ta nowenna pompejańska ma moc i może nie zawsze dostajemy to o co prosimy może dostaniemy w następnej nowennie, może trzeba coś w sobie zmienić i dojrzeć do łaski. Ale nigdy modlitwa nie idzie na marne i zawsze Pan Jezus wyciągnie z niej jakieś dobro i udzieli łask. Ufajmy, módlmy się, bądźmy cierpliwi i wierni na modlitwie. Chwała Najwyższemu i chwała Matce Bożej.