O nowennie pompejańskiej usłyszałam kilka lat temu, gdy Dominikanin, Ojciec Szustak zaproponował wspólne odmawianie tej Modlitwy na YouTube. Modlitwę pompejańską w intencji sił i zdrowia dla mojego Taty.
Zaczęłam odmawiać ponad 100 dni temu, w czasie gdy zachorowała Mama, a Tata z powodu zmartwienia i dodatkowych spraw, które musiał od Mamy przejąć zaczął wyraźnie opadać z sił.
Poprawa stanu Taty nie nadeszła od razu, nie była widoczna w czasie odmawiania nowenny. Ale przychodziła małymi krokami. Dzisiaj, mimo trwającej choroby Mamy i jej częstych powrotów do szpitala, Tata (w czasie gdy z powodu obowiązków zawodowych nie możemy być u rodziców), przygotowuje posiłki, robi zakupy podstawowych produktów, a gdy Mama wraca do szpitala – jeździ aby ją tam odwiedzić. Aż trudno uwierzyć, że rok temu mówił, że jeszcze tylko 2-3 miesiące i przestanie wychodzić z domu, bo nie da rady wdrapać się po schodach na swoje piętro. Dziękuję Królowej pełnej miłości za to, że także w mojej sprawie wstawiła się do Ojca naszego w Niebie i wyprosiła siły oraz zdrowie dla mojego Taty.