Składam swoje kolejne świadectwo. Tym razem z dwóch równocześnie odmawianych przeze mnie nowenn pompejańskich. Pierwsza nowenna pompejańska była odmawiano ogólnie o poprawę w sferze myśli (i pomniejszych próśb), żeby nie wpływały one negatywnie na moje samopoczucie (chodziło mi tutaj zwłaszcza o wyobrażanie sobie scen konfliktowych, które wprowadzały mnie w stan strachu i złości).
Dużo tutaj pomogła też nowenna „Jezu, Ty się tym zajmij”. Widzę dużą poprawę w sferze myśli. Te konfliktowe sceny wciąż się pojawiają w mojej wyobrażni, ale nie wpływają one na moje samopoczucie. Drugą nowennę pompejańską odmawiałem w intencji prośby o szczęśliwy poród, opiekę Maryi, zdrowie i potrzebne łaski dla mojego kuzyna, jego żony oraz ich mającego urodzić się dziecka. Dziecko jeszcze się nie urodziło. Myślę, że w nastepnym świadectwie będę mógł napisać jak wszystko się tutaj zakończyło. Odmawiam też nwennę pompejańską o poprawę atmosfery w pracy mojej mamy, która nie jest podobno najlepsza. dzisiaj zakończę część błagalną w tej intencji.
I na koniec napiszę jeszcze o mojej nowennie pompejańskiej, drugiej nowennie pompejańskiej którą odmawiałem za mojego zmarłego Dziadka. W pierwszym świadectwie wspominałem o tym, że Dziadek zmarł 15 lutego, w rocznicę ślubu z Babcią. Wspominałem też o wujku, który powiedział, że miał sen, w którym widział Dziadka jako młodą osobę. Podczas odmawiania drugiej nowenny pompejańskiej za Dziadka, którą odmawiałem w intencji „łaski pełnego i szybkiego zjednoczenia mojego Dziadka z Bogiem w Niebie oraz o siły dla nas (dla rodziny), byśmy żyli nadzieją na spotkanie z Nim (i z Dziadkiem i z Bogiem – tutaj kolejność powinna być odwrotna, mój błąd w tworzeniu intencji) w Niebie” okazało się, że 15 luty jest dniem imienin zakonnych św. siostry Faustyny, a także dniem śmierci błogosławionego ks. Michała Sopoćko (jej spowiednika).
Wujek podczas odmawiania przeze mnie drugiej nowenny pompejańskiej za Dziadka powiedział, że miał sen, w którym widział Dziadka, który miał mówić coś prawdopodobnie o marchewkach, które kosztują 55 złoty. Kwota naprowadziła mnie na fragment z Księgi Izajasza, która w tym fragmencie mówi o tym, że wszystko co od Boga pochodzi jest darmowe. Mówi też o podwójnej łasce. Tutaj to może oznaczać, że jedna łaska była dla Dziadka (zbawienie), a druga dla mnie (uwolnienie od natręctw związanych ze sprawdzaniem światła i rolet). Jeszcze, chyba pewna Pani miała mieć sen, w którym widziała mojego Dziadka, który stoi obok bramy. Pomyślałem, że pewnie chodzi o przejście z Czyśćca do Nieba, na które jeszcze mój Dziadek weług tego snu musi poczekać. Tutaj pomocny może być cytat z Ewangelii św. Jana w rozdziale 10, w krórym w przypowieści o Dobrym Pasterzu Pan Jezus mówi:”Ja jestem bramą” co (ten cytat) odnosi się do bezpieczeństwa i zbawienia, jakie Pan Jezus daje swoim owcom. Dziękuję.