O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się od rodziny – kilka osób mówiło mi, że się nią modliło i zostało wysłuchanych. Przez kilka lat moje samopoczucie było bardzo złe, najprawdopodobniej przez niezdrowy styl życia, stres i przepracowanie.
Byłam u wielu lekarzy, skarżąc się na różne dolegliwości, jednak wyniki badań były dobre i nie było żadnego punktu zaczepienia. W pewnym momencie czułam się tak źle, że zaczęłam obawiać się, iż będę musiała zrezygnować z pracy – nie widziałam już żadnej nadziei. Wtedy pomyślałam, by spróbować odmówić nowennę pompejańską w tej intencji.
Moja modlitwa nie była idealna – czasem była odmawiana w pośpiechu, choćby przy codziennych obowiązkach. Wierzyłam jednak, że zostanie wysłuchana. Bardzo pomagała mi w tym aplikacja. Kiedy skończyłam odmawiać nowennę pompejańską, nie od razu zauważyłam spektakularne efekty. Z czasem zaczęło pojawiać się coraz więcej dobrych dni – takich, w których czułam się normalnie i mogłam wypełniać swoje obowiązki jako żona, mama i osoba pracująca. To pozwoliło mi stopniowo wprowadzać pozytywne zmiany w swoim życiu. W codziennym zabieganiu niemal zapomniałam o tym, że odmówiłam nowennę pompejańską.
Dopiero niedawno, po dwóch latach, uświadomiłam sobie, że zostałam całkowicie uzdrowiona. Nie mam już wcześniejszych dolegliwości, których czasem nawet nie potrafiłam opisać lekarzowi. Mogę normalnie funkcjonować, za co jestem bardzo wdzięczna Matce Bożej. Zostałam wysłuchana!
Wierzę głęboko, że moja druga nowenna pompejańska, odmówiona w intencji mojej córki, również zostanie wysłuchana. Królowo Różańca Świętego – módl się za nami!