Nowennę pompejańską poznałam 6 lat temu, ale rok temu w marcu gdy dowiedziałam się o chorobie nowotworowej spłynęło na mnie ogromne pragnienie zanurzenia się w niej.
To dzięki nowennie pompejańskiej znalazłam siłę i spokój, które były mi bardzo potrzebne podczas kolejnych etapów leczenia. Czułam jej moc na każdym kroku. Czułam również ogromną potrzebę zobaczenia cudownego obrazu w Pompejach. Pielgrzymka rodzinna do Sanktuarium, możliwość pokłonienia się Królowej Różańca Świętego, odmówienia u jej stóp nowenny pompejańskiej dały mi szczęście i radość.
Jestem zdrowa i ten powrót do zdrowia zawdzięczam Najświętszej Panience. Za kilka dni zobaczę ją znowu. Bądź uwielbiona Królowo Różańca Świętego. Dziękuję za to, że chronisz moją rodzinę od wszystkiego złego ♥️