Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
7 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Joanna ;)
21.04.2014 16:54

Ewo nie poddawaj się,polecam Ci wybrać się na na msze z modlitwa o uzdrowienie w Częstochowie są odprawiane takie msze wejdź na stronkę http://www.mimj.pl i poczytaj można też odsłuchać sobie tych spotkań.

ewa
20.04.2014 14:57

powiedzcie a jak wytrwac w takiej intecji? ja tez mam taki sam problem (mam nerwice leki,).raz probowałam wytrwac na nowennie pompejskiej,ale tylko 1 tydz wytrwałam).Jest mi bardzo ciezko.kompletnie sobie nie radze.nie ufam juz nikomu z ludzi(zadnemu: psychologowi,psychiatrze ani ,lekom.)czuje sie załamana.ten stan mnie bardzo wykancza.gdy rozpoczełam ten swoj jeden tydzien ,bardzo sie bałam czułam ze sie rozpadam.jak ja mam modlic sie ?jak?

Martyna
20.04.2014 23:49
Odpowiada na wpis:  ewa

Ktoś mądry powiedział kiedyś: „Kto choć próbuje, szuka Boga, już ma Go w swoim sercu”. Przechodzisz ciężką próbę. Uznaj swoją bezsilność, to da Ci spokój i oczyści z obwiniania i popadania w rozpacz. Masz do bezsilności prawo (tym bardziej przy tej chorobie), taka świadomość jest niezwykle uwalniająca. Ale nigdy nie poddawaj się bezradności. Bo z Bogiem i Matką Najświętszą nigdy nie jesteś bezradna. Ufaj i małymi kroczkami próbuj się skupić na modlitwie. Mów do Boga, opowiadaj mu o tym co czujesz, myślisz, poproś o siłę i prowadzenie. Ale przede wszystkim – > Zaufaj i oddaj się Jego woli. Zobaczysz, On… Czytaj więcej »

weronika
21.04.2014 01:06
Odpowiada na wpis:  ewa

Ewo, módl się litanią do Ducha Świętego, proś swojego Anioła Stróża o pomoc w modlitwie, Koronka do Bożego Miłosierdzia, proś o pomoc Jana Pawła II. Jest dużo sposobów, przy tym trzeba być pokornym i ufnym i nie poddawać się. Wszyscy prawie tak mają z modlitwą, tylko po to aby zwątpić – powodzenia

Magda
20.04.2014 12:26

Oddać się w Jej opiekę, a już nic nie będzie takie samo… i wszystko będzie lepsze…

Dzękuję 🙂

karolinapaula
20.04.2014 07:50

Dzięki za świadectwo. Też cierpię na nerwicę, pomagają mi specjaliści. Przez nich działa Bóg. Powoli, bardzo powoli wracam do życia. Kiedyś zaczęłam odmawiać nowennę pompejańską w intencji uzdrowienia, ale nie wytrwałam. Może kiedyś się jeszcze odważę spróbować.

Woseba
19.04.2014 19:01

Piękne swiadectwo.

7
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x