„Wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali” To już kolejna nowenna pompejańska, którą odmówiłam w moim życiu i kolejny raz doświadczyłam, że Matka Boża nas wysłuchuje.
Tym razem modliłam się w intencji znalezienia pracy dla mojego męża. Z ufnością zawierzyłam tę sprawę Maryi, wierząc, że Ona najlepiej zna nasze potrzeby i poprowadzi nas właściwą drogą.
I stało się — mój mąż otrzymał pracę i zaczyna ją po świętach wielkanocnych. Z całego serca dziękuję Ci, Matko, za Twoją opiekę i wstawiennictwo. Wiem, że to Twoja pomoc i łaska Boża w naszym życiu. W tej intencji odmawiałam również od 10 marca Nowennę do Św. Józefa i także jemu zawierzałam tę sprawę. Wierzę głęboko, że to wszystko miało sens i że święty Józef również brał w tym udział, opiekując się naszą rodziną i wypraszając potrzebne łaski u Boga.
Doświadczyłam jeszcze raz, jak wielką siłą jest modlitwa, zawierzenie i trwanie przy Bogu. A fundamentem wszystkiego jest Eucharystia — to ona daje pokój serca, nadzieję i siłę, aby wytrwać w trudnych chwilach.
Chcę dać to świadectwo, aby umocnić innych w wierze i nadziei. Warto zawierzać swoje życie i swoje troski Matce Bożej, bo Ona wszystko przedstawia przed tronem swojego Syna. To nie pierwszy raz, kiedy doświadczam Jej pomocy, dlatego z całego serca zachęcam: módlcie się, ufajcie i powierzajcie Bogu wszystko — przez ręce Maryi i pod opieką świętego Józefa. Oni naprawdę prowadzą i nigdy nie zostawiają swoich dzieci.