Mniej więcej rok temu zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską, ponieważ wraz ze zmianami personalnymi w mojej pracy pogorszyła się moja sytuacja. Od samego początku niektórzy byli wyraźnie faworyzowani a o mojej pracy szefostwo nie mówiło ani słowa.
Dodam, że w tym miejscu pracowałam już kilka lat z ogromnym zaangażowaniem. Można powiedzieć, że była to wymarzona praca dla mnie. Często zostawałam w nadgodzinach aby wywiązać się ze wszystkich obowiązków na czas.
Nie słyszałam żadnych pochwał od przełożonych, jedynie od Klientów firmy. Jednak nawet ich uznanie nie rekompensowało braku docenienia w miejscu pracy. Bałam się również, że koleżanka z działu obok która pracowała krócej ode mnie zostanie moją przełożoną na co wszystko wskazywało. Żyłam w stresie i bólu serca a codzienne chodzenie do pracy było dla mnie ciężarem. Cały czas słyszałam o tym jacy inni są świetni a o mnie ani słowa jakbym była niewidzialna.
Odmawiałam już kiedyś Nowennę Pompejańską i kilka razy doświadczyłam jej mocy. Po kilku latach wróciłam do niej powierzając Maryi tę trudną sytuację. Miałam również na uwadze, że to może nie być miejsce dla mnie dlatego w razie potrzeby brałam pod uwagę zmianę pracy.
Po zakończeniu odmawiania Nowenny Pompejańskiej zaczęły dziać się prawdziwe cuda. Szefostwo w końcu doceniło moją pracę i tak jest w dalszym ciągu. Nigdy wcześniej nie otrzymałam tyle pochwał i uznania w tym miejscu. Udało mi się również zbudować bliższe relacje z przełożonymi, wcześniej nie rozmawiali ze mną a teraz pytają o moją opinię w ważnych sprawach i zaczęli liczyć się z moim zdaniem. Udało mi się również porozmawiać z szefem na temat zmiany stanowiska na kierownicze i w sumie gdzieś po około roku od rozpoczęcia Nowenny Pompejańskiej udało się to sformalizować.
Gorąco polecam Nowennę Pompejańską każdemu kto doświadcza trudności w pracy. Maryja na pewno wysłucha w najlepszy możliwy sposób dla każdej osoby tak jak wysłuchała mnie i prowadziła w trudnych chwilach. 🙂
Wiara czyni cuda! to fakt. Trzeba tylko zaufać. I przestać się zamartwiać.