Chciałabym się podzielić moim świadectwem odmawiania Nowenny Pompejańskiej o której dowiedziałam się od koleżanki z pracy. Jest to bardzo wymagająca modlitwa ale wytrwałam odmawiałam pierwszy raz.
Podczas odmawiania ciągle mnie coś rozpraszało nie mogłam się skupić, włączyć aplikacjii. Otrzymywałam ciągle złe wiadomości i bardzo się martwiłam i wszystko mnie bolało ale dzięki Matce Bożej wyniki po zabiegu okazały się nie groźne i już nie bolą mnie tak stawy jak kiedyś. Czekają mnie jeszcze inne badania w lipcu i się okaże co wyjdzie w tych badaniach. Dzięki nowennie pompejańskiej otrzymałam spokój, tak bardzo mi potrzebny – aż sama się dziwiłam, że jestem taka spokojna. ( Rodzina się cieszy).
Pogodziłam się z moją przyszłą synową i z kuzynostwem męża z którymi nie rozmawiałam od lat nie z mojej winy. Miałam niepoświęcony różaniec na którym się modliłam, bo mojego nie mogłam poszukać przez przeprowadzkę a chciałam poświęcić ten kupiony i dopiero udało mi się spotkać księdza którego już miało nie być przypadkiem wychodząc z biura parafialnego.
Wierzę, że moja intencja zostanie spełniona dzięki wstawiennictwu Matki Bożej, że wyprosi Ona łaskę o którą prosiłam u Ojca Niebieskiego. Podczas odmawiania nowenny pompejańskiej kilka razy chciałam ją przerwać ze względu na ciągle złe wiadomości – ten zły robił wszystko żeby tak się stało, ale mu się nie udało. Ufam Matce Boskiej Bogu i Jezusowi, a że jestem uparta i jak już coś zacznę to dążę do tego żeby skończyć. Udało mi się wytrwać.
Dodam że różaniec zawsze w kościele był dla mnie za długi, a teraz po odmówieniu nowenny pompejańskiej już mi się tak nie wydaje i polubiłam różaniec. Obecnie codziennie odmawiam różaniec z rozważaniami i zamierzam jeszcze odmawiać następną Nowennę Pompejańską, bo naprawdę warto. Za wszystko dziękuję Matce Boskiej.