O nowennie pompejańskiej dowiedziałem się od znajomej.Nadeszła w najgorszym czasie dla naszej rodziny, kiedy moja siostra doznała udaru. Walka o życie, śpiączka farmakologiczna, długie, uciążliwe leczenie i pobyt w szpitalu przez 11 miesięcy.
Nowennę pompejańską odmawiałam 5 razy, każdego dnia modliłam się o zdrowie siostry.Trwa to już 3 lata. Maryja wysłuchała moich modlitw. Siostra mimo trzech różnych opini lekarzy ,którzy już ją skreślili, powoli powraca do zdrowia.
Udar spowodował, iż lewa strona ciała jest sparaliżowana. Mimo tego siostra mówi, poznaje, widzi, mózg pracuje bardzo dobrze. Trzy tygodnie temu ruszyła sparaliżowaną nogą. Głęboko wierzę iż moja siostra stanie na nogi, będzie chodzić o własnych siłach, a to wszystko dzięki Maryi.
Dziękuję Maryjo, bo wiem że nie ma człowieka na ziemi, który uzdrowi moja siostrę, pokładam wiarę, nadzieję w Tobie i Jezusie.