Nowennę pompejańską odmówiłem kilka razy. Podzielę się świadectwem, które dotyczy nowenny odmówionej wspólnie z żoną. Intencją było święte małżeństwo a modlitwami dzieliliśmy się mniej więcej po połowie i częściowo odmawialiśmy razem w miarę możliwości.
Zaczęliśmy nowennę pompejańską ok. 2 miesiące po zawarciu małżeństwa, a nasze plany na powiększenie rodziny odłożyliśmy na kilka miesięcy, ponieważ chcieliśmy się nacieszyć sobą, wspólnie spędzać chwile, podróżować… W trakcie nowenny pompejańskiej zrozumieliśmy, że nie ma powodów, żeby odkładać starania na później. Byliśmy już po drugiej podróży poślubnej, mieliśmy gdzie mieszkać, stabilne zatrudnienie… Zrodziła się w nas chęć starań o dziecko.
Maryja tak pokierowała nas i Bóg nam tak pobłogosławił, że do poczęcia doszło w pierwszym cyklu i właśnie w trakcie nowenny pompejańskiej. Cała ta sytuacja uświadomiła mi to, co jest tradycyjną nauką dotycząca małżeństwa, czyli, że nadrzędnym celem jest zrodzenie potomstwa (oraz katolickie wychowanie).
Wzajemne wsparcie, troska, wspólne dobre chwile, choć piękne, nie stanowią głównego celu. Pamiętać mam o tym, że Kościół wzywa małżonków aby być otwartym na posiadania potomstwa i jest to przestrzeń w której mogę realizować Wolę Bożą i się uświęcać podejmując trud wychowania dzieci i utrzymania rodziny.