O nowennie pompejańskiej wiem od bardzo dawna. Prawdopodobnie dowiedziałem się o niej z jakiejś broszurki, później kupiłem książkę wraz z otrzymanymi świadectwami. Odmawiałem ją kilka razy. Za każdym razem Matka Boża mnie nie zawiodła.
Tym razem modliłem się o dobrą pracę, uczciwą względem Pana Boga, odpowiednią do mego zdrowia i moich możliwości, do której miałbym zapewniony dojazd do pracy lub miejsce zamieszkania w okolicach pracy.
Moja modlitwa była spowodowana tym, że obecna praca, w której pracowałem ponad dwadzieścia lat miała się wkrótce skończyć. Szef dał wszystkim 3-miesięczne wypowiedzenia, potem miał zawiesić działalność. Tłumaczył to brakiem zamówień i nieopłacalnością.
Ja mam kłopoty ze zdrowiem a ponadto nie mam prawa jazdy, dlatego znalezienie nowej pracy poza miejscem zamieszkania jest dla mnie bardzo trudne. Powierzyłem swe problemy Matce Bożej i zacząłem odmawiać nowennę pompejańską. I tym razem również nie zawiodłem się.
W krótce po odmówieniu całej nowenny pompejańskiej Matka Boża zrobiła coś znacznie większego niż przyczyniła się u swego Syna do wysłuchania mojej prośby. Nie musiałem szukać i zmieniać pracy. Sytuacja w obecnej firmie zmieniła się diametralnie. Najpierw szef przedłużył pracę o jeden miesiąc a później anulował wszystkie wypowiedzenia tym, którzy chcieli nadal pracować. Matka Boża uratowała nie tylko mnie od utraty pracy ale i cały zakład.