Nie pamiętam, skąd wiem o nowennie pompejańskiej, ale różaniec był mi bliski od młodości.
Kilka lat temu zaczęły się kumulować w moim życiu problemy, głównie ze zdrowiem psychicznym, chociaż nie wiedziałem, w czym konkretnie leży problem. Nie wiedząc, co mogę innego zrobić, odmówiłem nowennę pompejańską o pomoc.
Praktycznie już o tym zapomniałem, jednak po kilku latach w październiku, miesiącu różańcowym zacząłem odmawiać różaniec i w zaskakujący oraz niespodziewany sposób trafiłem na wyjaśnienie moich problemów, które powierzałem wtedy w nowennie pompejańskiej oraz dostałem diagnozę od lekarza.
Wiem, że zanoszone prośby zawsze są wysłuchane w zgodzie z Bożą wolą, chociaż sami nie spodziewamy się kiedy i w jaki sposób. Ponadto pomoc ze strony Boga i Maryi w problemach ze zdrowiem może czasem polegać na pokierowaniu człowieka do właściwego lekarza, o którym sam by nawet nie pomyślał.