Zgodnie z obietnicą złożoną Mateńce spisuje swoje świadectwo. We wrześniu 2025 r usłyszałam diagnozę złośliwego raka piersi. Guzy znajdowały się w obu piersiach a także w węzłach chłonnych po obu stronach.
Nowennę pompejańska zaczęłam odmawiać w październiku. Podczas odmawiania zaczęłam odczuwać spokój, zmniejszyły się moje lęki. Pod koniec odmawiania części błagalnej miałam pierwszą kontrolę, usg, które miało sprawdzić czy chemia działa. Badanie pokazało, że guzy wyraźnie się zmniejszyły a zajętych węzłów nie było w ogóle widać na badaniach. Po zakończeniu chemioterapii odbyła się operacja. Badanie wycinków pooperacyjnych wykazało brak żywych komórek rakowych.
Dziękuję Matce Bożej za wysłuchanie moich modlitw