W maju 2024 roku dowiedziałam się, że mój szwagier ma białaczkę, która polega na modyfikacji genu TP53. W internecie wyczytałam, że mutacje TP53 często wiążą się z trudniejszym przebiegiem choroby, ta informacja przestraszyła mnie.
Obawiałam się że siostra zostanie sama z dwójką małych dzieci i w dodatku za granicą. Następnego dnia po tej wiadomości zadzwoniłam do siostry prosząc ją aby zaczęła odmawiać wraz ze mną nowennę pompejańską za szwagra w intencji jego uzdrowienia. Nie pytałam siostry czy dokończyła odmawiać nowennę ale wierzę że obie odmówiłyśmy ta nowennę za szwagra i otrzymałyśmy łaskę, ponieważ statnio dowiedziałam się, że leczenie zakonczylo się i leki zostały odstawione od 1 listopada 2025 i do dzisiaj szwagier jest zdrowy.