Chciałabym złożyć świadectwo z uzdrowienia z koronawirusa, było ze mną nieciekawie, byłam przytomna ale pod respiratorem na oiomie i lekarza kazali mi zawiadamiać rodzinę. Przez cały czas modliłam się Nowenną Pompejańską.
Po niepełnym tygodniu zostałam przeniesiona do normalnej sali a po kilku dniach wypisana ze szpitala. Personel szpitalny przychodził mnie oglądać bo to nieslychane, żeby ktoś tak szybko się zregenerował.
Oczywiście dałam namiary na Nowennę Pompejańską wszystkim paniom, które były ze mną na oiomie, jedną z nich była Pani która nie mogła utrzymać tlenu na tyle, żeby ją można było przenieść na zwykłą salę. Po dwóch dniach odmawiania przez nią nowenny pompejańskiej powiedziano mi, że ta pani zostaje przeniesiona na zwykłą salę! Dodam, że jestem podwójnie zaszczepiona, a zarażona zostałam w szkole, w której pracuję. Dziękuję Najświętszej Panience z całego serca.