Nowennę Pompejańską odmówiłam dopiero dwa razy, jednak mam nadzieję, że uda mi się ukończyć jeszcze niejedną. Chociaż moje prośby nie zostały wysłuchane w pełni, to zrozumiałam, że Bóg wie lepiej, czego w danym momencie potrzebujemy i to Jego wolę powinniśmy się starać rozpoznać i pełnić, a nie starać się przeforsować to, co sami zaplanowaliśmy.
W moim przypadku owocem modlitwy na pewno było wyciszenie, czego bardzo potrzebowałam. Pojawiły się też inne łaski, które doceniłam z czasem. Obydwie nowenny odmówiłam w 2021 roku i chociaż był to trudny rok, to zaszłam w ciążę i urodziłam zdrową córkę, która teraz jest wyjątkowo radosnym i pogodnym dzieckiem. Mogę powiedzieć, że wszystko ułożyło się pomyślnie. Bogu niech będą dzięki!