Miłosierdzie Boże jest większe niż mamy odwagę przypuszczać. Maryjo, dziękuję Ci za to, że mi to ukazujesz! Kilka miesięcy temu straciłam swoją pierwszą Córkę (poronienie). To był dla mnie ogromny dramat, ale jednocześnie chciałam nauczyć się żyć na nowo i znaleźć siłę do ponownego planowania macierzyństwa, bo od zawsze czułam powołanie do bycia mamą.
Bardzo pomogła mi w tym wiara i Boże wsparcie. Głęboko wierzyłam, że Matka Boża, przy dodatkowym orędownictwie naszej Córeczki w niebie, obdarzy nas zdrowym dzieckiem.
W dzień, w którym postanowiłam rozpocząć Nowennę Pompejańską poszłam do kościoła. Chciałam modlić się o to, żeby jak najszybciej udało się zajść w ciążę i żeby dziecko było zdrowe. Zastanawiałam się czy wypada mi się modlić o dziewczynkę, bo przecież najważniejsze, żeby było zdrowe, ale zawsze bardzo o niej marzyłam i nasza niebiańska Dzidzia, za którą tęskniłam, też była dziewczynką… i dokładnie w tym momencie do pustego kościoła weszła starsza kobieta z małą dziewczynką. Usiadły za mną i odmawiały szeptem modlitwę. Poczułam, że jest to znak od Boga, że nie dość, że mogę się o to modlić, to moja prośba zostanie wysłuchana i bardzo w to uwierzyłam.
W trakcie odmawiania Nowenny Pompejańskiej udało mi się pojechać do Sanktuarium Matki Bożej w Pompejach, co było ogromną łaską. Finał mojej historii jest poruszający – nie dość, że zaszłam w ciążę w pierwszym cyklu starań i okazało się, że nasze dziecko jest zdrowe, to na dodatek dostałam od Boga wymarzoną Dziewczynkę!
Matko Boska, bardzo dziękuję za tak wiele łask, którymi nas obdarowałaś! Błogosław nam i wszystkim Rodzinom, które potrzebują wsparcia! A Wy drodzy przyszli Rodzice – nie traćcie wiary, bo miłosierdzie Boże jest większe niż mamy odwagę przypuszczać.