Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
14 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Lucja
21.06.2016 19:13

Mysle, ze moge identyfikować sie z Wami w powyższych sytuacjach. Przechodziłam to samo. I gdy juz zaczęłam stawać na nogi po około roku i pol znowu go zobaczyłam i wszystko od nowa. Po rożnych przemyśleniach postanowiłam inaczej sformułować Nowenne, która nie bawem zacznę. I drogie panie polecam to samo, bo czas zając sie soba i w końcu wyjsc z grobu! Postanowiłam, ze zacznę Nowenne o poznanie tego jednego jedynego człowieka, za którego wyjdę za maz według woli Bożej i drogie panie jak tak zaczniemy sie modlić to czy bedzie nam przeznaczony nasz były chłopak czy ktoś nowy, to to sie… Czytaj więcej »

M
24.08.2016 21:42
Odpowiada na wpis:  Lucja

Pieknie napisalas Lucja! Ja tez zaczelam odmawiac 3 NP o znalezeniu dobrego meza. Pierwsza byla o milosc do tego czlowieka ktory zniknal bez odezwania, druga, ktora sie obecnie modle jest w jego intencji. Ta Nowenna meczy mnie bo mi go przypomina codziennie az skoncze. Dobrze napisalas ze trzeba wyjsc z grobu bo to jest grob emocjonalny ktory nas trzyma. Nie mysle ze tego czlowieka zobacze ale moge sie mylic.

beata
18.04.2016 23:49

Tylko ze ja strasznie za nom tesknie:( I dzisiaj sie znowy odezwal ze mu zalezy juz sama nie wiem co mam robic

Maria
19.04.2016 10:39
Odpowiada na wpis:  beata

To może bądź twarda. Poproś aby się stanowczo określił. Powiedz mu, że nie chcesz już dłużej żyć na huśtawce i chcesz wreszcie żyć swoim życiem i nie marnować życia. Życzę powodzenia 🙂

Maria
18.04.2016 21:51

No właśnie, już kocha – już nie kocha. To Beatko sama sobie odpowiedz na pytanie czy kocha. Moim zdaniem nie. I on sam biedny z tym swoim brakiem rozeznania uczucia. Nie możesz tkwić w takim zawieszeniu i oczekiwaniu. Ja na Twoim miejscu napisałabym mu, że fajnie było, ale moje uczucie wygasło. I zajmij się swoim życiem, poznaj nowych ludzi, bo może właśnie wśród nich będzie TEN 🙂

beata
18.04.2016 20:03

ja tez modliłam się w tamtym roku o powrót chłopaka i po po paru miesiacach napisał ale tylko chciał wiedzieć co u mnie ale potem nam się kontakt urwał i parę dni temu znowu napisał ze chce wrócić ze tęskni ze wszystko przemyślał a wczoraj napisał ze już nie chce zemna być i jestem jeszcze bardziej zalamana bo już nie pisał i już jakoś było mi lepiej bez niego a tak to od nowa cierpię,czasami lepiej dać sobie spokój

Maria
18.04.2016 16:29

Właśnie chciałam napisać to, co już @Zadowolona napisała. Do tego wyobraź sobie odwrotną sytuację: Ty go przestajesz kochać. On „lata” za Tobą, okazuje Ci miłość, co już Cię denerwuje bo go nie kochasz, a serca nie można zmusić. Do tego on odmawia Nowennę Pompejańską o Twój powrót. Chciałabyś aby Bóg go wysłuchał? Dziewczyno – jeszcze nie wiesz jak wspaniałego mena Bóg postawi na Twojej drodze !!!!! 🙂

AgnieszkaC
18.04.2016 17:55
Odpowiada na wpis:  Maria

Jakby tak było to nie byłoby starych panien.
A takie zapewne każdy zna w swoim otoczeniu. I to niekoniecznie ich wina, że są same…..

Zadowolona
18.04.2016 19:15
Odpowiada na wpis:  AgnieszkaC

Agnieszko, myślę, że czasami lepiej zostać „starą panną” niż mieć „wylatanego” męża, który, ani kocha ani szanuje…
Często naprawdę wartościowe dziewczyny są same bo potrafią wymagać i stawiać mężczyźnie wymagania. Nie godzą się na bylejakość w związku i „jakoś to będzie byleby się ze mną ożenił”.

AgnieszkaC
18.04.2016 22:05
Odpowiada na wpis:  Zadowolona

Niby tak, ale samemu jest bardzo ciężko.
Nie wiem jaki jest Twój stan cywilny, ale z reguły takie rady dają 'zajęte’ osoby. Nawet moje koleżanki, ślub już, tak, zaraz, ale później teksty do mnie nie wychodź za mąż itp.

single woman
19.04.2016 08:19
Odpowiada na wpis:  AgnieszkaC

Syty głodnemu nie wierzy…

Zadowolona
18.04.2016 13:58

Najlepsze, co może zrobić dziewczyna, z którą zrywa chłopak to obrócić się na pięcie i zerwać z nim wszelki kontakt. W takich przypadkach niekiedy mężczyźni „trzeźwieją”. Wszelkie inne działania ( wyznawanie miłości, okazywanie czułości itd) wyglądają w oczach mężczyzny na czystą desperację i odnoszą wręcz przeciwny skutek. Szacunek względem siebie, szacunek i jeszcze raz szacunek do miłości mężczyzny.

A.
18.04.2016 13:44

Jak Bóg ma sprawić, by ktoś nas pokochał, nie ingerując w jego wolną wolę?

Mala
18.04.2016 13:42

Witaj A, musze przyznac ze moje sprawy sa bardzo podobne. Tez modle sie o powrot chlopaka, gdyz wierze ze Bog mi go zeslal. Oficjalnie zostalismy para 13 maja I jakos nigdy nie przyszlo mi na mysl jakie to swieto. Rozeszlismy sie miesiac temu (on zerwal). Bardzo go kocham I modle sie o jego powrot. czasami mam sie lepiej czasami gorzej, czasami mam nadzieje czasami ja trace. Tez chcial zebysmy zostali przyjaciolmi ale na razie jesli mamy kontakt to dlatego ze ja pierwsza wyciagam reke. Sprawy sa trudniejsze gdyz on mieszka za granica (wlasnie dlatego rozpadl sie nasz zwiazek ze zdecydowalismy… Czytaj więcej »

14
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x