Nie pamiętam ile razy już odmawiałam nowennę pompejańska. Dziś chcę dać świadectwo, że moje prośby zostały wysłuchane. Po 2 latach po leczeniu onkologicznym mojej Mamy padło podejrzenie przerzutów.
Świat się dla mnie zatrzymał. Od razu w rękę wzięłam różaniec i zaczęłam kolejny raz błagać o łaskę zdrowia dla ukochanej Mamy. Moje prośby zanoszone w nowennie pompejańskiej zostały wysłuchane, wyniki badań wykluczyły przerzuty. Rok później znów pojawiły się inne niepokojące zmiany, które znów wymagały pogłębionej diagnostyki. Przyznam że wtedy już miałam chwilę zwątpienia że tym razem „znów się uda”. Czas oczekiwania na wynik i codzienna gorliwa modlitwa.
Udało się! Dzięki nowennie pompejańskiej udało się wyprosić łaski i podejrzana zmiana okazała się być torbielą. To nie koniec moich modlitw ale obiecałam sobie że jeśli te wyniki wyjdą dobrze podziele się swoim świadectwem.