Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
11 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Krzysztof
15.12.2013 19:26

Piękne świadectwo.Chwała Panu. Wiem o czym piszesz…. ja z żoną też modliliśmy się do licznych Św. o wstawiennictwo kiedy ciąża była zagrożona a tak jak pisałaś min. do Ojca Pio. Pewnego dnia kiedy przyszedłem do żony do szpitala powiedziała, że dnia poprzedniego wieczorem czuła dobiegającą z korytarza na salę woń kwiatów poszła zobaczyć czy czasami ktoś nie przechodził wyperfumowany jednak nic takiego nie było. Po tym doświadczeniu usłyszała wewnętrznie słowa „nie martw się przecież mówiłem Ci że wszystko będzie w porządku”.

Marta
13.12.2013 21:39

Piękne świadectwo, podnosi na duchy. Masz dużo wiary w sobie!

Ewa
13.12.2013 15:30

Dziękuje wam kochani za miłe słowa. Cytrynko dobrze że wspominasz aborcję. Ja mam dokładnie takie samo zdanie jak ty. Aborcja jest to morderstwo i to najgorsze z możliwych, bo na zupełnie bezbronnych. Nie rozumiem jak ludzie a zwłaszcza lekarze, którzy przeciez dobrze znają mechanizm ludzkiego organizmu traktują aborcję nie jako zabójstwo, ale usunięcie tworu komórek. Niech mi ktoś wytłumaczy, kiedy według nich zaczyna się życie ludzkie – w momencie urodzin, kiedy matka poczuje pierwszy ruch dziecka, kiedy zaczyna być widno bijące serce, czy właśnie kiedy? Kiedy człowiek zaczyna być człowiekiem, aby nie móc go już bezkarnie zabić? Polecam świadectwo śmierci… Czytaj więcej »

Kasia
13.12.2013 07:28

Cud!

trzaska
12.12.2013 23:05

Gratuluje Mamie dzieci, a dzieciom takiem wspanialej Mamy, niech Swieci nad Wami czuwaja! 🙂

weronika
12.12.2013 20:50

Piękne świadectwo głębokiej wiary – gratuluję, niech Bóg Błogosławi

Cytrynka
12.12.2013 14:41

Piękne świadectwo! Ja też miałam się urodzić jako niepełnosprawne dziecko, jak to lekarz określił „warzywko”. Moja mama nie znała wtedy NP, ale modliła się dużo, a przede wszystkim nie brała pod uwagę tego, że mnie nie urodzi. Urodziłam się całkowicie zdrowa, bez nawet najmniejszej wady genetycznej. Lekarz stwierdził, że widocznie wcześniej się pomylił – porażka po prostu. To straszne, że niektóre kobiety po usłyszeniu, że coś jest nie tak z dzieckiem decydują się na aborcję. Wg mnie nie powinno się używać słowa aborcja, to jest zwyczajne morderstwo z zimną krwią. To takie ogólne przemyślenia, wiem, że Ty Ewo nie brałaś… Czytaj więcej »

Barbara2
12.12.2013 08:20

Ewa, gratuluję dzieciątka !, Piękne świadectwo, wiara czyni cuda a nasi święci bardzo pomagają. Sama dużo modlę do św. Rity (od 1.5 roku odmawiam nowennę), św. Faustyny, św. Józefa, św. Charbela, św. Jana Bosko, bł. Jana Pawła II, św. Barbary-mojej patronki i innych. Kiedyś szukając skutecznych modlitw, miałam takie dylematy, czy prosząc o pomoc tylu świętych postępuję właściwie, ale wytłumaczyłam to sobie, tak po ludzku, że lepiej jak w mojej sprawie oręduje kilka osób niż jedna, bo na pewno nie zaszkodzi. Dodatkowo pogłębiłam wiedzę o świętych czytając ich żywoty, czy dzieła, jak np. dzienniczek siostry Faustyny, który szczególnie polecam, bo… Czytaj więcej »

Anna
11.12.2013 22:22

Piękne świadectwo!! Ja jestem w trakcie swojej 8 Nowenny Pompejańskiej, dzisiaj mój brat miał wypadek samochodowy, na szczęście nic mu się nie stało. Mateńka czuwa nad nami!! Dziękuje Ci Mateńko z całego serca!!!!

Samotna
11.12.2013 20:50

Wzruszające świadectwo.

Jola
11.12.2013 20:42

Chwała Panu! 😉

11
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x