Nowennę pompejańską odmawiam już od kilku dobrych lat w wielu intencjach i zyskałam wiele przeróżnych łask. Przytoczę jedną z nich. Sześć lat temu moje objawy i wyniki wskazywały na ciężką chorobę immunologiczną -twardzinę, ale stwierdzono, trzeba poczekać z rok, czy rozwinie się w pełni.
Rozpoczęłam gorącą modlitwę nowenną pompejańską i nowenną do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Minęło sześć lat, nadal nic nie wskazuje na rozwój choroby, a nawet moje wyniki nieco się poprawiły.
Dwa lata temu rozpoczęłam nowennę pompejańską o prace dla córki ,która ze względu na małe dzieci i nieuregulowane godziny pracy męża nie mogła pracować zbyt daleko od domu. Niespodziewanie dostała pracę niedaleko ,gdzie się jej nawet nie spodziewała i jest bardzo zadowolona.
Rok temu rozpoczęłam nowennę pompejańską o pracę dla drugiej córki. Do nowenny dołączyła też ona i jej teściowa. Atmosfera w poprzedniej pracy ,głownie ze względu na szefa, wciąż zatrudniającego ją na krótkie okresy i stosującego mobbing była fatalna. Poza tym córka jest już po czterdziestce, więc chciała znaleźć stałą pracę. Jestem mocno przekonana, że dzięki pomocy Maryi prace dostała i jest zadowolona.
Jeśli chodzi o mnie, to nie potrafię zliczyć, ile nowenn pompejańskich odmówiłam i na pewno tego nie zaprzestanę. Dziękuje Ci Jezu, że przez ręce Maryi czczonej w wizerunku w Pompejach obdarzyłeś mnie tyloma łaskami.