Dzięki modlitwie jaką jest nowenna pompejańska otrzymałam łaskę uzdrowienia. Był czas kiedy byłam bardzo chora i chwilami traciłam już nadzieję, że jeszcze kiedykolwiek wrócę do zdrowia.
Choroba zaczęła się w styczniu i trwała kilka miesięcy. Moja córka zaczęła odmawiać nowennę pompejańską w mojej intencji. W trakcie jej odmawiania miała bardzo dużo przeszkód, aby jej nie skończyć. Jednak nie poddała się, pokonała wszystkie przeszkody i wytrwała w modlitwie do końca.
Kilka dni po skończonej nowennie pompejańskiej, stan mojego zdrowia zaczął się powoli poprawiać. Na dzień dzisiejszy czuję się już dobrze. Gorąco dziękuję mojej córce Madzi, za jej wytrwałość i ogromny trud jaki włożyła, by mnie ratować. To siła jej modlitwy i wysłuchanie Matki Bożej sprawiły ten ogromny cud. Mój przykład świadczy, że nigdy nie należy się poddawać. Pan Bóg zawsze znajdzie dla nas rozwiązanie, ale trzeba gorąco się modlić i prosić o wysłuchanie. Ja jestem tego żywym przykładem.