Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
5 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Wiola
10.03.2026 22:24

Gdzieś przeczytałam, że jeśli w trakcie modlitwy w jakiejś intencji nie ma poprawy, a wręcz jest tylko gorzej to znaczy, że modlitwa została wysłuchana, ale szatan ze złości chce nas w ten sposób zniechęcić do dalszej modlitwy. Trzymam kciuki (i różaniec) za poprawienie sytuacji. Swoją drogą zauważyłam, że Bóg lubi modlitwę za innych. Długo starałam się o dziecko. Odmówiłam nowennę pompejanską, czas leciał i nic się nie działo. Zaczęłam drugą, ale za księży i po zakończeniu części błagalnej okazało się, że jestem w ciąży. Teraz odmawiam kolejną za dusze w czyśćcu cierpiące. Wierzę, że jeśli ja pomogę im to one… Czytaj więcej »

Kama
10.03.2026 20:49

Spokojnie. Nie jestes Jacku, osamotniony. Bog slyszy nas i jest bardzo blisko. Nie wspomne, ile ja juz odmowiam nowenny. Jednakze, co najwazniejsze, odcielo mi dzis biodro i skaleczylam sie a jednak dalej, ide naprzod. Akurat na rozstrzygniecie spraw, u mnie czekalam az 4 lata. Nie wszystko mozemy udzwignac, od razu.

Trzymaj sie!

Gabriela
02.03.2026 08:34

Trzeba pamiętać, że czas leczy rany, że modlitwa Nowenną Pompejańską nie jest magią, a Maryja nie jest wróżką. Warto sobie zapisywać w terminarzu różne wydarzenia z życia, które po czasie będzie można odczytać, jako łaskę. Łatwiej wówczas także napisać świadectwo, gdy ma się jakieś notatki. Czasem zwyczajne wydarzenia wydają się bez znaczenia, a po upływie jakiegoś okresu okazuje się, że były kluczowe i miały wielką wagę. Ja swoje świadectwo po ukończeniu swej pierwszej Nowenny Pompejańskiej, byłam zdolna napisać dopiero po 7 latach. Aż tyle czasu musiało upłynąć, by wszystko rozeznać i przypisać łaski Nowennie Pompejańskiej. Nigdy nie można tracić nadziei…… Czytaj więcej »

Anonim
27.02.2026 11:47

Jacku, ciekawa jestem jak się sprawy zakończyły po odmówieniu nowenny.Niestety mam prawie identycznie,dziś 42 dzień i brak nadziei zniechęcenie, nic kompletnie się nie dzieje poza 1 pozytywną sytuacją która wynikła.Nie czuję obecności Matki Bożej ani innych typu pokoju serca, depresyjnie a część błagalna to już w ogóle.Nie wiem czy bez wiary i nadzieji intencja zostanie wysłuchana.Choć wiem, że modlitwa różancowa ma sens.Czuje się opuszczona…

Majka
06.03.2026 23:03
Odpowiada na wpis:  Anonim

Może mylnie pisze, ale gdy się modlisz, korzystasz z sakramentów spowiedzi, komunii nie jesteś sama, mimo, że tak czujesz. Bóg, ,Maryja, Jezus Chrystus zawsze jest przy Nas. Czasem daje znaki odczuwalne, widzialne a czasem milczy i patrzy z ukrycia na Ciebie, Twoje podejście do siebie samej i innych. Gdybyś nie miała wiary i nadziei nie siegalabyś po różaniec, po modlitwę. Człowiekowi się wydaje, że Pan Bóg ma go szukać i mu się narzucać. Jak chcesz spotkać Boga w swoim życiu idź do Kościoła. On tam czeka ukryty w Tabernakulum. Odnajduj Boga w Tym co masz w życiu dane. W Mszy… Czytaj więcej »

5
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x