O nowennie pompejańskiej pierwszy raz przeczytałam 6 lat temu. Byłam wtedy w trudnym, toksycznym związku. Nie radziłam sobie więc postanowiłam zwrócić się o pomoc do Matki.
Pierwszą nowennę pompejańską odmówiłam z prośbą o uleczenie tej relacji lub jeśli jest taka wola Boża zakończenie jej i postawienie na mojej drodze właściwego mężczyzny. Mniej więcej w połowie nowenny pompejańskiej zaczęły się kłótnie, ciche dni i nasz związek ostatecznie się rozpadł. Ku mojemu zdziwieniu zamiast rozpaczy czułam spokój i wiarę, że Bóg ma dla mnie coś wyjątkowego. I tak też się stało. 2 miesiące po zakończeniu nowenny pompejańskiej poznałam wspaniałego mężczyznę, który 2 lata później został moim mężem.
Drugi raz po nowennę pompejańską sięgnęłam kiedy mojemu tacie groziła utrata pracy. Niestety przez chorobę nie ukończyłam jej. Zabrakło kilku dni. Mimo to Pan Bóg wysłuchał mojej prośby i tato nadal pracuje na dawnym stanowisku.
Trzecią nowennę pompejańską odmówiłam kilka miesięcy przed ślubem prosząc o to, żeby po ślubie udało mi się zajść w ciążę i urodzić zdrowe maleństwo. I tym razem otrzymałam łaskę o którą prosiłam. Pierwszą rocznicę ślubu świętowaliśmy już tuląc naszego kochanego synka.