Kiedy zacząć nowennę pompejańską?
Jeśli zaczniesz dzisiaj 04-06-2026 nowennę pompejańską, to część dziękczynna zacznie się od 01-07-2026 a ostatni dzień nowenny przypadnie na 27-07-2026. Zobacz, jak odmawia się nowennę pompejańską. Albo spróbuj z naszą apką.
Najczęściej komentowane
Wolny z Maryją: Maryja otworzyła mi oczy na…
Przez lata żyłem w relacji, w której wszystko musiało kręcić się wokół jednej ...
Grzegorz: Matka zawsze nas wysłuchuje
O nowennie pompejańskiej dowiedziałem się kilka lat temu z internetu gdy poszukiwałem ...
Monika: Od niej wszystko się zaczęło
Świadectwo nie dotyczy tylko nowenny pompejańskiej, bo praca nad ratowaniem mojego małżeństwa ...
A: Jestem zdrowa
Dwa miesiące temu podczas wizyty u lekarza ginekologa i badaniu USG lekarka ...
Barbara: Dar pracy
Dziękuję Kochanej Mateczce za dar wymarzonej pracy. W minionym roku wiedziałam że ...
Ostatnie komentarze
Najwyżej oceniane
Agieszka: Maryja czuwa nad moja mamą
/ 1 głos
Wanda: Córka zmieniła pracę
/ 4 głosów
Dorota: Ta nowenna dała mi siłę
/ 4 głosów
Świadectwa na temat:
alkoholizm choroba ciąża depresja dziecko egzamin Maryja miłość modlitwa nadzieja nawrócenie nieczystość nowotwór operacja opieka Maryi otrzymane łaski pojednanie praca problemy problemy finansowe przemiana duchowa przemiana wewnętrzna rodzina rozstanie spokój duchowy spowiedź studia szkoła uwolnienie uzdrowienie wiara wysłuchane prośby zdrowie związek łaski
Mario,Ty nie potrzebujesz komentarza,bo widzę,że jesteś mądrą osobą i wiesz o co w tym wszystkim chodzi.Dzięki NP nie jesteś już sama,a Maryja wyprosi Ci takie łaski,które będą dla Ciebie najlepsze.I powtórzę po raz kolejny,że Bóg ma dla każdego z nas swój plan i nie starajmy się na siłę go zmieniać,wymuszając:wszak nie Twoja,lecz moja wola niech się dzieje.My możemy jedynie się modlić o rozpoznanie Woli Bożej,czy raczej misji,jaką mamy do wypełnienia tu na ziemi.Życzę wytrwałości w modlitwie!
Piękne świadectwo
Jedno co mi się nasunęło Mario,to,abyś i Ty odpuściła tego konkretnego faceta.Nie ma sensu stać w miejscu i się denerwować,czy napisze,czy zechce itp.Nie jest zdecydowany,Ty idź dalej. Teraz,kiedy sama czujesz się zaopiekowana przez Maryję,łatwiej pokonasz „stratę”.A może za jakiś czas,otwarta na nowe,zauważysz,że właśnie nadeszło?Z Bogiem i modlitwą.
Dziękuję. Mam poczucie ze w tej relacji utraciłam granice pomiędzy „braniem” a „dawaniem”. Wydaje mi się ze ciągle powinnam odzywać się do niego. Bardzo to męczące. Z Bogiem