Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
12 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
JOANNA
15.10.2013 13:26

Jeżeli ktoś krawił np. nieustannie z jakiegoś powodu, podziekował za to Bogu i wstawiennictwu Najświętszej Maryi Pannie, a potem uznał, że tak już będzie zawsze, to może się okazać, że jednak kwrotoki wrócą. I nie będzie to mściwość Pana Boga, ale zwykłe przypomnienie, że nadal trzeba się modlić o utrzymanie takiego uzdrowionego stanu rzeczy. Wydaje mi się to bezpieczniejsze w trwaniu w zdrowiu i bardziej lojalne wobec Boga,gdy okazujemy mu swą wdzięczność w codziennych modlitwach i staramy się ciągle pamiętać o doznanych łaskach i mieć czelność prosić o więcej łask dla siebie i naszych bliskich i świata całego, a i… Czytaj więcej »

Jerzy
20.08.2013 10:04

Tylko że my łaski potrzebujemy każdego dnia tak jak małe dziecko co dzień wymaga karmienia. Jeśli nie potrafimy powiedzieć dziękuję to następnego dnia może nam tego niezbędnego pokarmu zabraknąć. Dlatego ciągle musimy się uczyć dziękować bo proszenie mamy opanowane. Dobrze że nasza Matka nas tak kocha że każde przepraszam i dziękuję od nas przyjmie nawet gdy wcześniej byliśmy nieposłuszni.

Gosia
20.08.2013 13:33
Odpowiada na wpis:  Jerzy

Łaską jest nawet to, że codziennie odmawiasz „Ojcze Nasz” albo też czynisz znak krzyża. Chodzi o to, że ani Pan Bóg ani Maryja raczej nie odbierają danej łaski. Bóg kogoś uzdrowił z jakiejś choroby a ten nie propagował NP więc Bóg na nowo zesłał daną chorobę. Albo kobieta modliła się o dziecko a kiedy zaszła w ciążę nikomu nie powiedziała, iż było to za wstawiennictwem MB z Pompejów więc za karę kobieta poroniła albo dziecko zmarło po urodzeniu – wyobrażasz sobie coś takiego? Być może w przyszłości Pan Bóg nie będzie już tak hojnie obdarowywał takiego człowieka (chociaż i w… Czytaj więcej »

Ala
22.08.2013 22:37
Odpowiada na wpis:  Jerzy

Tak, dziękowanie zawsze przychodzi z trudem, jakby nam się wszystko należało.

Ala
19.08.2013 11:13

jesteśmy tylko ludźmi, ale czy odbieramy coś dlatego, że ktoś nam nie podziękował? oczywiście jest to przykre i bardzo smutne.

Mariusz
18.08.2013 14:01

Maryja nie karze za brak rozpowszechniania NP. Ale jeżeli sami nie wywiązujemy się z danej obietnicy to nie oczekujmy, że Maryja powie, że nic się nie stało i spełni wszystkie prośby. Na pewno będzie się czuć zawiedziona. Z resztą, samo zignorowanie sensu tej modlitwy dziękczynnej trąci hipokryzją bo przecież my jak nie zostaniemy wysłuchani od razu to niezłe wyrzuty MB potrafimy czynić, a sami olewamy przyrzeczenia które jej dajemy. I czasami, to się może skończyć „cofnięciem” łaski przez Boga. Dla przestrogi, przypomnienia albo aby ukarać za oszukanie Boga i MB. To nie jest okrutne, to jest SPRAWIEDLIWE bo zapewne nie… Czytaj więcej »

Nikita
18.08.2013 18:47
Odpowiada na wpis:  Mariusz

Z twierdzeniem o cofnięciu łaski przez Boga byłabym bardzo ostrożna. Pan Bóg wie o tym czy dana osoba dotrzyma obietnicy zanim obdarzy łaską. Mimo iż wie, że osoba, jak napisałeś, oleje dane słowo, jednak łaską w wielu przypadkach, obdarza, bo sam jest wierny. Może potem przemawiać do takiej osoby np. poprzez wyrzuty sumienia ale na pewno nie poprzez cofnięcie łaski. Pan Bóg nie jest podobny do człowieka. Ty mi tak, to ja ci tak. Pan Bóg postępował z Izraelem w wiadomy sposób ale to było w Starym Testamencie, Pan Jezus przyniósł coś nowego – gdzie w Nowym Testamencie znajdziesz takie… Czytaj więcej »

Nikita
18.08.2013 18:50
Odpowiada na wpis:  Nikita

myślenie czysto ludzkie – „k” gdzieś uciekło 😉

Ala
15.08.2013 20:13

Przestańcie. uważam, że świadectwo jest zobowiązaniem, ale nie mogę sobie wyobrazić, żeby za jego brak miała nas czekać jakaś kara. Trochę to jak bajki o złotej rybce, która mogła cofnąć to co dała.. Nie, no to mnie przeraża. wiem, macie dobre intencje, ale nie mściwość z Nieba???

Gosia
16.08.2013 12:58
Odpowiada na wpis:  Ala

Dokładnie to samo pomyślałam, Alu, w trakcie czytania komentarza Elizy. To tak jakby Maryja karała za brak rozpowszechniania Nowenny: „Skoro więc nie dotrzymałam obietnicy to już w listopadzie dostałam krwotoku…” To jakiś absurd. Takie myślenie jest groźne nie tylko dlatego, że stawia Maryję w bardzo złym świetle ale również dlatego, że miłość zamienia na strach i lęk przed ukaraniem.

Ala
16.08.2013 20:25
Odpowiada na wpis:  Gosia

Wiesz, ja myślę że organizm Elizy się wtedy jeszcze nie unormował, coś tam się działo, a że „przypomnienie” o związku z modlitwą wtedy, kiedy ten lekarz mógł ją przyjąć to już inna sprawa. To owszem pasuje 🙂 myślę, że czasem wymodlone sprawy idą ku lepszemu stopniowo.

Agucha
15.08.2013 16:36

Wspaniałe słowa, ważna przestroga dla nas wszystkich. Pamiętajmy, że modlimy się w nowennie słowami: „Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś” oraz „wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali”. Świadectwa te 'ku chwale nieba’ są również (myślę, że wielu się tu zgodzi) pomocą dla nas w wytrwaniu w tej modlitwie, pokrzepieniem serc 🙂 Zdrowia życzę Elizo!

12
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x