Postanowiłem podzielić się swoim świadectwem w podziękowaniu Bogu i Maryi za pomoc z pracą, jakiej doświadczyłem około dwóch lat temu. Było to w 2024 roku. Byłem w trakcie poszukiwań pracy. Niestety mimo regularnego wysyłania CV nie było żadnego odzewu.
Więc postanowiłem na początku ubiegłego roku zacząć modlitwę nowenną pompejańską prosząc o pomoc z pracą. Modliłem się nią na przełomie stycznia i lutego. Co prawda nie znalazłem pracy, ale udało się załapać na staż w Gminnym Ośrodku Kultury w gminie, którą zamieszkuję. Było to na 4 miesiące plus gwarancja zatrudnienia na miesiąc. Oczywiście w międzyczasie dalej wysyłałem CV.
Po odbyciu stażu nie udało się zostać mi tam. Zacząłem więc w lecie odmawiać drugą nowennę pompejańską z tą samą prośbą, czyli o pomoc z zatrudnieniem. Udało mi się po raz drugi dostać na staż w GOKu, a odzewu nie było w dalszym ciągu. Pewnego dnia, jakoś w trakcie jesieni, rodzice będąc na zakupach w mieście, napotkali dobrego znajomego który powiedział że może mi pomóc. Porozmawiał z człowiekiem, który jest starostą powiatu. Zaprosił mnie na spotkanie, powiedział że jak zakończę staż to wtedy mnie przyjmie.
Staż kończył mi się wraz z końcem 2024 roku, a w styczniu miałem gwarancję zatrudnienia. Potem złożyłem tam CV, załatwiłem wszelkie formalności i od marca 2025 roku zostałem zatrudniony w Starostwie Powiatowym, trafiłem do Wydziału Zamówień Publicznych. Jednak po 3 miesiącach pracy tam odkryłem, że to nie jest to i przeniosłem się na inny wydział. Tam było lepiej, niestety w tym wydziale pracowała pewna konfliktowa osoba. Z tego względu atmosfera nie była tam najlepsza.
Po czasie zacząłem się zastanawiać czy chcę tu zostać. Umowę dostałem na 10 miesięcy, czyli do końca 2025 roku. Postanowiłem jednak złożyć podanie o przedłużenie umowy, zdając się na wolę Bożą. Akurat końcówka roku zbiegła się z reorganizacją w Starostwie. W związku z tym nie przedłużono mi umowy, ale mimo wszystko jestem wdzięczny za tą możliwość oraz zdobycie nowego doświadczenia zawodowego. Mimo że nie przedłużono mi umowy jestem myśli, że Bóg ma dla mnie coś lepszego. Należy zawsze wierzyć, mimo przeciwności, że Bóg ma dla nas najlepszy plan i że On widzi o wiele dalej niż my. Niech imię Boga będzie błogosławione!