Chciałbym podzielić się świadectwem które być może pomoże osobom zmagającym się z podobnymi problemami. Od prawie dwudziestu lat byłem uzależniony od pornografii i onanizmu, nałogu który wyniszcza duszę i całkowicie zmienia życie.
Tkwiłem w coraz większej ciemności i samotności, nie mogąc znaleźć wyjścia ani pomocy. Schematy tego uzależnienia są znane więc nie będę się o nich rozpisywał. Oglądanie najgorszych nieczystości, samotność, płacz, rozpacz, szukanie ulgi w nałogu, słowem: błędne koło z którego nie ma wyjścia bez Łaski Bożej.
Zdecydowałem się sięgnąć po różaniec i nowennę pompejańską. Z początku czułem się jeszcze gorzej bo zdarzało mi się upadać w grzech zaraz po odmówionej modlitwie i czułem że nie jestem godny żadnych łask ani pomocy. Jednak wytrwałem do końca i odmówiłem całą nowennę pompejańską. Nie doświadczyłem jednak od razu łaski uwolnienia z nałogu, więc wpadłem w rozpacz i zupełnie straciłem nadzieję. Miałem też poczucie żalu i pytałem w duchu: Maryjo, dlaczego mi nie pomogłaś? Dlaczego nowenna nic nie dała? Pan Bóg jednak sam wybiera czas.
Łaską Bożą nie straciłem całkowicie wiary i ciągle trzymałem się sakramentów. Zdecydowałem się też na odbycie rekolekcji ignacjańskich, spowiedź generalną oraz cotygodniowe uczestnictwo w Mszy Świętej w rycie trydenckim. I to było moje nawrócenie: zrozumienie swojej nicości, pokora i cierpliwość. Od odbycia rekolekcji spowiadałem się nawet co kilka dni, wracając ciągle z tymi samymi grzechami. Jeśli zmagasz się z tym samym problemem to nie rezygnuj ze spowiedzi! Wiem jakie to trudne ale „moc w słabości się doskonali”. Kiedyś gorzko śmiałem się z tego cytatu, myśląc że nigdy nie wydostanę się z tego bagna, że to jest ponad moje siły. I to istotnie jest ponad nasze siły, ale mamy potężną pomoc z nieba. Jeśli zaufamy i cierpliwie będziemy prosić to nie zostaniemy sami. Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Pamiętaj: po każdym upadku jak najszybciej pozwól się podnieść Jezusowi w tym sakramencie i Komunii Świętej, a cierpliwość zostanie nagrodzona.
Ja zostałem wysłuchany dwa lata po odmówieniu nowenny pompejańskiej, a w chwili kiedy piszę to świadectwo jestem całkowicie czysty od ponad dwóch lat, mimo że dawniej wytrzymanie bez grzechu jednego tygodnia graniczyło z cudem. Mało tego, zostałem obdarzony kolejnymi łaskami: poznałem wspaniałą żonę i teraz razem cieszymy się synem! Zawierz się więc całkowicie Maryi, odmawiaj różaniec i korzystaj z sakramentów, a na pewno zostaniesz wysłuchany, tak jak ja. Jeśli nie od razu, to w tym czasie który zaplanował Bóg. Niech będzie uwielbiona Trójca Święta, niech będzie pochwalona Matka Najświętsza, pośredniczka wszelkich łask!