Podjęłam odmawiania się nowenny pompejańskiej w intencji podjęcia dobrej decyzji. Był to dla mnie trudny czas pełen niepewności, lęku i wewnętrznego chaosu. Nie wiedziałam, którą drogę wybrać i bardzo bałam się popełnić błąd.
Na początku modlitwa nowenną pompejańską była dla mnie wyzwaniem. Bywały dni zmęczenia, zniechęcenia i braku sił, ale każdego dnia oddawałam swoją sprawę Matce Bożej. Z czasem zaczęłam odczuwać coraz większy spokój w sercu. Nie otrzymałam odpowiedzi od razu, ale powoli zaczęłam dostrzegać znaki, ludzi i sytuacje, które pomagały mi zrozumieć, co jest właściwe.
Największą łaską, jaką otrzymałam podczas tej nowenny, był pokój serca i zaufanie Bogu. Decyzja, której tak bardzo się bałam, stała się łatwiejsza do podjęcia. Poczułam, że nie jestem sama i że Matka Boża prowadzi mnie najlepszą drogą.
Dziękuję Maryi za opiekę, cierpliwość i wszystkie otrzymane łaski. Wiem, że ta modlitwa zmieniła nie tylko moje myślenie, ale także moje serce. Jeśli ktokolwiek wątpi, że wiara czyni cuda, to ja jestem tego żywym dowodem. Jeszcze rok temu byłam w takim stanie, że myślałam, iż już po mnie, że nie dam rady i umrę.
Dziś robię rzeczy, o których nawet nie marzyłam. Przede wszystkim dziękuję Tobie, Wiktorio – mojej córce, która jest dla mnie najmądrzejszą osobą na świecie. To Ty pierwsza powiedziałaś mi słowa, które dały mi bardzo dużo do myślenia i otworzyły mi oczy na wiele spraw. Dziękuję Ci za siłę, wsparcie i miłość, którą mi dałaś wtedy, gdy sama już nie widziałam światła.
Za wszystko dziękuję również Bogu oraz ludziom, których postawił na mojej drodze. Nie chcę wymieniać nikogo z nazwiska, ale wierzę, że osoby, które wyciągnety do mnie rękę, wiedzą, jak ogromnie jestem im wdzięczna.