Nowenna pompejańska – pierwszy raz usłyszałam o kapłanie Ruotolo Dolindo na kazaniu w moim kościele parafialnym w październiku 2025 roku. Zapadła mi w serce opowieść o jego historii i nowennie pompejańskiej. 54 dni modlitwy różańcowej , odmawianie codziennie 3 części różańca wydało mi się nieosiągalnym i bardzo trudnym wyzwaniem.
Nie modliłam się wcześniej systematycznie na różańcu, raczej sporadycznie. Jednak zaczęłam szukać informacji w internecie na temat nowenny pompejańskiej i trafiłam na stronę www.pompejanska.krolowa.pl Zaczęłam czytać, znalazłam aplikację pomocną bardzo w tym wyzwaniu. Dojrzewałam. Więcej niż zwykle modliłam się. Podjęłam próby przez kilka dni, zwyczajnie po ludzku -;czy jest to możliwe odmawiać 3 części różańca codziennie? Zapisałam się na Nowennę pompejańską od 27 listopada. Dzisiaj – 19 stycznia zakończyłam moją cudowną pierwszą modlitwę. Już zapisałam się na drugą od 31 stycznia. Intencji nie zabraknie.
Dziękuję Królowej Różańca Świętego bo dzięki nowennie pompejańskiej odkryłam siłę i piękno modlitwy różańcowej i zbliżyłam się do Boga. Jestem w drodze. W czasie wyzwania, które podjęłam Bóg dał mi łaskę -znalazłam czas także na inne modlitwy. Przeżywanie Adwentu – słuchanie rozważań, modlitw, przygotowanie do narodzin Jezusa Chrystusa było wspierające.
Odkryłam bogactwo modlitw, a także odkryłam jak jest trudno poddać się woli Pana. Jak trudno powiedzieć Ty Panie się tym zajmij, zaufać Bogu. Modlę się o pokorę i potrzebuję codziennie o tym sobie przypominać. Moja intencja w nowennie pompejańskiej spełni się w błogosławionym czasie i sam Pan Bóg wie kiedy to nastąpi. Mam wiarę i nadzieję i wielkie dziękczynienie dla Królowej Różańca. Pięknej, dobrej i miłosiernej Pani. Każdy grzeszny człowiek może się zbliżyć do niej i zaprosić ją do swojego domu.
Jeszcze chce powiedzieć o jednym znaku, który dla mnie jest ważny. Na początku odmawiania Nowenny pompejańskiej miałam takie zdarzenie. Jechałam samochodem i skręcając w prawo zobaczyłam ogromne słońce – dokładnie obejmujące całą drogę. Wielka złota kula zachodzącego słońca dokładnie na końcu drogi. Jechałam długo wpatrując się w to piękne zjawisko. Odmawiając różaniec w 3 części chwalebnej w 5 tajemnicy zawsze widzę tą złotą kulę – tak wyobrażam sobie koronację Maryi Panny.
I Jeszcze jeden obraz, zdarzenie którego doświadczyłam w moim kościele parafialnym w drugim dniu mojej nowenny. Byłam na Mszy 28 listopada – sobota – msza już niedzielna pierwszą Adwentu wypominkowa za zmarłych. Stoję w przypadkowym miejscu i co widzę: na wprost figura Matki Bożej z gwiazdami nad głową, z drugiej strony wizerunek Leona XIV z podniesioną ręką błogosławiącego wiernych, a nade mną figura Św. Michała Archanioła.
Przyjęłam te znaki jako Błogosławieństwo i wsparcie w mojej nowennie pompejańskiej. „Wszystkim głosić będę jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni tak jak i ja, grzesznicy z zaufaniem do Ciebie się udawali.” Weź do ręki różaniec i zbliżaj się do Boga. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.