Dokładnie wczoraj wypadł ostatni dzień mojej czwartej z rzędu nowenny pompejańskiej a tym samym ostatni dzień jej dziękczynnej części. W tym właśnie dniu na świat przyszło nowe Życie. Życie za które modliłam się przez ostatnie 216 dni.
Życie, którego istnienie zawdzięczam Matce Boskiej Pompejańskiej. A tak naprawdę dwa życia – matki i dziecka. Choć czas ten nie był łatwy a na horyzoncie co chwilę pojawiały się nowe obawy i lęki, cały czas ufałam w to, że Maryja zaopiekuje się tymi dwoma życiami i tak też się stało. Jestem wdzięczna za okazaną łaskę i opiekę.
Nowenna pompejańska ma niezwykłą moc…różaniec ma niezwykłą moc…modlitwa ma niezwykłą moc. Trzeba tylko całkowicie zawierzyć Maryi i pozwolić jej działać. Namawiam wszystkich, którzy borykają się z jakimiś trudnościami, żeby chwycili za różaniec i zaczęli się modlić. Tylko i aż tyle.
O Maryjo, gdyby cały świat wiedział jak jesteś dobra, jaką masz litość na cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie. Amen.