Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
4 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Anna
10.11.2013 12:17

Justyno, u mnie nadal nic się nie zmieniło. Co innego serce mówi, co innego rozum, a co innego wiara i nadzieja. Czasem mam dosyć tej huśtawki. Napisz, co u Ciebie? Pociesz mnie, proszę… Rozpoczęłam trzecią nowennę o jego zdrowie. Dwie wcześniejsze nie zostały wysłuchane. Może jeszcze nie nadszedł czas…Mam nadzieję, że Twoje sprawy się ułożyły. Pozdrawiam wszysstkich. Z Bogiem.

Justyna
16.10.2013 12:39

Wspaniale podejscie. Ja od 3 lat borykam sie z podobnym problemem, teraz dopiero zrozumialam, ze widocznie nie jest wola Boza, bysmy byli razem. Nie przestalam go kochac, zarliwie modle sie o jego nawrocenie i ufam, ze Pan ma dla mnie doskonalszy plan, niz ja to sobie wymyslilam.

Lucy
14.10.2013 22:38

Pięknie i mądrze to ujęłaś: „Wiem, że zły chce abym zobaczyła bezskuteczność moich modlitw, ale ja wszystko zawierzyłam Maryi i Jezusowi. I tak zostanie.” Łzy mi stanęły w oczach, bo też doświadczam takich ciężkich chwil. Wspomnę Cię w mojej modlitwie:)

Anna
15.10.2013 16:45
Odpowiada na wpis:  Lucy

Dziękuję Tobie, Lucy! Wzruszyły mnie Twoje słowa! Bardzo dziękuję za modlitwę i odwdzięczę się tym samym. Obiecuję. Niech nas Matka Boska prowadzi.

4
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x