Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
8 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Magdalena
28.09.2013 15:50

Weroniko taka właśnie jest miłość.Kto kocha oddaję drugiego Bogu.I Ty w tak heroiczny sposób zaufałaś i kochałaś Boga pomimo tak ciężkiej próby.Kiedyś ktoś mi powiedział-wiara i nadzieja umiera z człowiekiem dalej idzie tylko miłość.I Ty umocniłaś swojego męża tak piękna miłością wspierając się na Bogu tak by i On mógł doświadczyć tej miłości,która nie umiera.Dziękuję za tak piękne ,poruszające świadectwo z całego serca.Niech Matka Boża czuwa nieustannie nad Tobą …

Kasia
19.07.2013 12:35

Weroniko, to piękne świadectwo, ciało jest śmiertelne ale dusza.. trwa wiecznie. Na pewno czujesz brak fizycznej obecnosci męża, ale pomyśl.. jakże wspaniały CUD wymodliłaś u Matki Bożej! Ona dała Twojemu mężowi życie wieczne!Chwalmy Pana bo jest Wielki!W swoim czasie spotkacie się w Niebie i będziecie się radować ze szczęscia jakim obdarzył Was Pan!!!

Iwona
19.07.2013 09:20

Weroniko, pamiętaj, że Matka Boża zawsze zwycięża i choć nam po ludzku nie wydaje się, że wszystko dobrze się skończyło, to mamy w przypadku Twoim do czynienia z najważniejszym cudem jaki może się zdarzyć- uzdrowieniem duszy. Proszę Boga o pocieszenie Ciebie. Módl się za innych, którzy tak jak Twój mąż i my wszyscy potrzebują Bożego Miłosierdzia. Modliłam się na początku tego roku (od 15 stycznia) za kogoś o kim się dowiedziałam ,że jest bardzo chory. Potem dowiedziałam się o ateizmie tej pani. Przed śmiercią nie pojednała się z Bogiem. Podczas tej nowenny miałam różne pocieszające znaki i cały czas wierzyłam.… Czytaj więcej »

Weronika
19.07.2013 14:55
Odpowiada na wpis:  Iwona

Dziękuję Ci Iwonko za komentarz i Twoją troskę. Modlę się za wszystkich proszących o modlitwę. Z Panem Bogiem. W Koronce do Miłosierdzia Bożego polecam wszystkich potrzebujących Miłosierdzia Bożego.

Weronika
18.07.2013 22:26

Dziękuję za słowa otuchy. Panu Markowi – administratorowi również dziękuję

Ania
18.07.2013 00:56

To wpaniale, ze zdarzyl soe pojednac z Bogiem….i Ty to wymodlilas za posrednicywem Najswietrzej Panienki.

Joasia
17.07.2013 23:34

Weroniko uratowałaś Jego duszę! Chwała Panu!

Aga
17.07.2013 19:48

Twój mąż Weroniko na pewno jest już tam w Niebie i będzie się opiekował Tobą 🙂 Wierzę w to, gdyż wymodliłaś Mu pojednanie z Bogiem.

8
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x