Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Księga 8 – Rok 1879. Czwarty rok budowy świątyni w Pompejach

0 0 głosów
Oceń wpis

Ósmy tom audiobooka „Historia sanktuarium w Pompejach”, w którym św. Bartolo Longo opisuje kolejny etap budowy nowej świątyni w Pompejach, nowe trudności, ale i nieoczekiwane pomoce z Nieba, które umożliwiły z czasem powstanie tego wszystkiego, co możemy oglądać po dziś dzień.

Poniżej znajdziesz kolejne rozdziały z Księgi 8. Pamiętaj, że czytany audiobook pochodzi z książki „Historia sanktuarium w Pompejach„. Boska epopeja powstaje dzięki zbiórce na stronie www.wdowigrosz.pl. Wesprzyj i Ty, a otrzymasz specjalny upominek: pendrive ze wszystkimi odcinkami audiobooka!

pendrivy audiobook pompejanski

I. Rok 1879. Czwarty rok budowy

Rok 1879 to czas „przeciwności i radości” w dziejach rodzącego się sanktuarium w Pompejach. Bartolo podkreśla obowiązek zachowania pamięci o zmarłych członkach i dobroczyńcach Bractwa Różańcowego, których łączy modlitwa i wspólnota, znana na całym świecie. Wśród wspominanych osób szczególne miejsce zajmuje dominikanin o. Raffaele Cocoz – pierwszy kaznodzieja, który w 1876 roku odważył się publicznie ogłosić ideę budowy katolickiej świątyni w Pompejach. Kolejną postacią jest jezuita o. Giuseppe Altavilla, znany kaznodzieja Neapolu, który jako pierwszy głosił w pompejańskim kościele w maju 1876 roku. Jego słowa poruszyły wiernych i zainspirowały artystę Federico Maldarelliego do namalowania obrazu do głównego ołtarza. Autor wspomina też śmierć hojnych patronów: hrabiny Rosalii Pignone z Caretto, słynącej z miłosierdzia i gościnności, oraz pobożnej księżnej z Capracotta z rodu D’Andrea, związanej z dominikańskim środowiskiem Neapolu i rodziną Piromallo. Wątek osobisty dopełnia obraz roku: Autor ciężko choruje, ociera się o śmierć i wierzy, że ocalał dzięki łasce Maryi; wspiera go siostra i powstaje nowenna o wyproszenie łask. Budowniczy kościoła zmagają się także z trudnościami ekonomicznymi; ale budowa świątyni posuwa się mimo to naprzód.


II. Kolejna przeciwność

Tekst opisuje kolejne trudności i pierwsze pocieszenia związane z budową sanktuarium w Pompejach na początku 1879 roku. Gdy mury osiągnęły wysokość pozwalającą przygotować sklepienie nawy, pojawiła się „większa przeciwność”: nie dało się budować łuków i sklepienia etapami, zależnie od napływu datków. Wykonawcy ostrzegali, że dosztukowywanie świeżych partii do wyschniętych spowoduje odkształcenia, szczeliny i zawilgocenia. Konieczne było więc jednorazowe wykonanie całości na drewnianych krążynach, co wymagało natychmiastowych 10 tysięcy lirów na drewno i osprzęt. Z tego powodu prace wstrzymano mimo pośpiechu, by jak najszybciej rozpocząć Msze. Autor zapowiada, że wkrótce wyjaśni, kto rozwiązał wcześniejsze problemy (zwrot skradzionych bloków, budowa bramy, zniesienie podatku, zdobycie środków) i sugeruje interwencję Maryi. Następnie przedstawia „pierwsze łaski” 1879 roku: liczne świadectwa wdzięczności w Neapolu i okolicach, wyrażane darowiznami pieniężnymi i rzeczowymi (m.in. 150 lirów od sióstr Ricciardi, srebrne kandelabry, krzesła, złote przedmioty na koronę obrazu, lampę ze srebra), składanymi po doznanych łaskach, zwłaszcza uzdrowieniach. W rozdziale o Wielkim Poście autor opisuje nową próbę: po zawieszeniu innej kaplicy w diecezji Nola rozeszła się plotka, że „kościół w Pompejach” został zawieszony przez biskupa. Drwiny i podejrzenia uderzały w świeckich inicjatorów dzieła. Trzeba było wyjaśniać nieporozumienie, pokazując pisma biskupa Formisana i rozporządzenie arcybiskupa Neapolu Sanfelicego o zbiórce wielkopostnej. Mimo krytyki wielu proboszczów okazało życzliwość; wybrano kościół San Carlo all’Arena i termin zbiórki w Wielki Piątek.


III. Krzewienie wiadomości o świątyni

Bartolo wskazuje na praktyczny sposób zdobywania wsparcia: w neapolitańskich kościołach kaznodzieja, w trakcie świątecznego kazania, przedstawiał wiernym nowe dzieło, a jego przedstawiciele zbierali jałmużnę wśród zgromadzonych. Hrabina, ważna promotorka sanktuarium, postanowiła skorzystać z tego zwyczaju, aby przełamać niewiedzę, sceptycyzm i wrogość wobec nowej inicjatywy. Umożliwił to autorytet kardynała Sanfelicego, a autor podkreśla także „pomoc niebieską”. Siłą oddziaływania Hrabiny były nie tyle słowa, co czyny i żywe świadectwa. Wykorzystała głośną łaskę udzieloną Clorindzie Lucarelli: pojawiała się z ocaloną od śmierci dziewczyną w kościołach, a sama jej obecność poruszała tłumy, skłaniając do datków i do wiary w moc Królowej Różańca. Bartolo naśladuje tę metodę, zabierając ze sobą chłopca Edoarda Raffaelego, uzdrowionego w 1878 roku dzięki wizerunkowi Maryi położonemu na piersi. 5 kwietnia 1879, w piątek Matki Bożej Bolesnej, udaje się z nim do kościoła San Carlo all’Arena w Neapolu. Kazanie głosi młody, uczony ks. Gioacchino Taglialatela, który na prośbę autora opowiada o cudach Maryi, zwłaszcza o uzdrowieniu obecnego chłopca, i zachęca do jałmużny na budowę kościoła w Pompejach. Poruszeni wierni hojnie ofiarują, a doświadczenie to przynosi nowych członków i dobroczyńców. Taglialatela staje się później gorliwym propagatorem kultu i pomocnikiem dzieła.


IV. W Afragoli

Ta część opowiada o wyprawie Bartola do Afragoli w Wielkanoc 14 kwietnia 1879 r., następującej po sukcesie zbiórki w Neapolu w piątek Matki Bożej Bolesnej. Afragola, ważne i zamożne miasto pod Neapolem, przywołuje u niego wspomnienia dawnego, świeckiego życia: przed nawróceniem spędzał tam czas na zabawach i spotkaniach towarzyskich. Po przemianie z 29 maja 1865 r. pragnął po latach wrócić do dawnych znajomych, by dać świadectwo zmiany i pozyskać wsparcie dla budowy sanktuarium w Pompejach, trwającej już czwarty rok. Aby wzmocnić przekaz, autor postanawia zabrać ze sobą cudownie uzdrowionego chłopca Edoarda Raffaelego, choć rodzicom trudno było rozstać się z synem w świąteczny dzień. Po naleganiach uzyskuje zgodę i wyrusza z zastępczym, starszym woźnicą. W Afragoli zostaje serdecznie przyjęty przez sędziego Geofila i inne rodziny; zaskoczenie jego wizytą po czternastu latach szybko przechodzi w podziw. Dzięki wsparciu młodego szlachcica Angiolino Majella autor odwiedza kolejne domy, gdzie hojnie składa się datki i zapisy, a największe wrażenie robi „żywy cud” – obecność Edoarda i opowieść o jego uzdrowieniu.


V. Pierwsza łaska Dziewicy Pompejańskiej w Afragoli

Po kradzieżach na placu budowy sanktuarium w Pompejach pojawiła się pilna potrzeba postawienia ciężkiej, drewnianej bramy, by zabezpieczyć teren. Bartolo Longo ogłasza więc w prasie apel do członków i czcicieli Maryi o dodatkową jałmużnę, szacując koszt bramy na ok. 500 lirów. Ogłoszenia trafiają także do Afragoli dzięki Angelinowi Majella i jego kuzynowi Gennarowi Majella. Gennaro Majello przeżywa w tym czasie dramat: jego syn Carlino ciężko choruje na niebezpieczną, nawracającą gorączkę. Poruszony apelem, klęka przed wizerunkiem Matki Bożej i składa ślub: ufunduje bramę do świątyni, jeśli syn odzyska zdrowie. W liście do Longa obiecuje przekazać 500 lirów po otrzymaniu łaski. Autor, przekonany o wstawiennictwie Maryi, zamawia bramę jeszcze przed otrzymaniem pieniędzy. Po kilku dniach Majello przyjeżdża do Neapolu i wręcza obiecane 500 lirów, potwierdzając uzdrowienie syna; w październiku dokłada kolejne 200 lirów podczas nabożeństwa różańcowego. W ten sposób powstaje brama sanktuarium. Po wydaniu w 1877 r. książki „Piętnaście Sobót Najświętszego Różańca” rośnie pragnienie wiernych, by ją posiadać i rozwijać. Autor widzi w tym błogosławieństwo Maryi, które budzi ufność w skuteczność Różańca. Przywołuje ogłoszenie malarza Federico Maldarelliego zapowiadające nabożeństwa w Neapolu (od 28 czerwca) oraz świadczące o szybkim szerzeniu praktyki w wielu regionach Włoch, a nawet w Konstantynopolu, wraz z relacjami o łaskach związanych z Pompejami.


VI. Odnowienie obrazu

Bartolo zauważa, że mimo narastającej sławy łask i cudów, narzędziem pobożności był obraz wyjątkowo nieudolny i odstręczający: twarz Maryi była szorstka, święci przedstawieni karykaturalnie, a zamiast św. Katarzyny ze Sieny widniała św. Róża z Limy w wiejskim ujęciu. W maju 1879 znany malarz Federico Maldarelli, poruszony gorliwością wiernych i fatalnym stanem płótna, oferuje bezpłatną restaurację. Na prośbę autora upiększa oblicze Maryi, uszlachetnia wizerunek św. Dominika, a postać Róży przerabia na Katarzynę, zmieniając też symbolikę korony. Prace trwają trzy miesiące (czerwiec–sierpień); stare, podarte płótno zostaje przeniesione na nowe i powiększone dzięki radzie prof. Francesco Chiariella. Mimo poprawek pozostaje błąd ikonograficzny: na obrazie Dzieciątko nakłada koronę Dominikowi, zamiast przekazać mu różaniec, czego nie dało się już zmienić bez przemalowania całości. Autor dodaje, że szczególny „matczyny urok” spojrzenia wizerunku wiąże dopiero z wydarzeniem z 9 grudnia 1881, podczas pierwszej Mszy przed obrazem. W czasie restauracji hrabina inicjuje wykonanie korony ze złota i klejnotów, zbierając od szlachty neapolitańskiej złote przedmioty. Złotnik Sodo sporządza z nich pierwszą koronę. Prywatna koronacja obrazu ma odbyć się w święto Wniebowzięcia; celebruje ją dominikanin o. Radente w skromnym kościółku parafialnym w Pompejach, w obecności miejscowych. Autor nie uczestniczy z powodu choroby, lecz odnotowuje dar 35 rodzin.


VII. Nowenna Pompejańska

Początek nowenny pompejańskiej wiąże z własnym doświadczeniem Bartolo Longo: po siedmiu latach pracy w Dolinie Pompejańskiej (od 1872) ciężko zachorował (dur brzuszny) i w lipcu 1879, czując się bliski śmierci, postanowił napisać „ostatnie dzieło życia” – pięć modlitw składających się na nowennę. Przez około dwa tygodnie codziennie chodził do ubogiego kościółka parafialnego, gdzie znajdował się wizerunek Maryi, odczytywał kolejne części, poprawiał tekst i uważał łzy oraz wzruszenie za znak, że modlitwa może pozostać w tej formie. Kulminacją jest „łaska jego życia” w dniu Wniebowzięcia 15 sierpnia 1879: gdy inni modlą się o jego ocalenie, sprowadza obraz do sypialni, wzywa wstawiennictwa św. Katarzyny ze Sieny i nagle doznaje poprawy – uznaje to za cud. Dalej opisuje, że Maryja miała obiecać szczególną skuteczność nowenny (m.in. objawienie Fortunatinie Agrelli), a liczne uzdrowienia i łaski rozchodziły się po świecie, dokumentowane później w czasopiśmie „Różaniec i Nowe Pompeje” (od 1884). Wspomina także zatwierdzenie nowenny i odpusty (Leon XIII, Pius X) oraz relacje o łaskach przypisywanych modlitwie. Na koniec wskazuje ogrom wydawnictw (setki edycji, miliony kopii) i widzi w niej źródło rozwoju sanktuarium i dzieł miłosierdzia, kończąc wezwaniem do dziękczynienia Bogu.

https://youtu.be/X7JFH891dpo


VIII. Znaki wielkości dzieła pompejańskiego

U schyłku 1879 r. zaczęły się ujawniać „pierwsze promienie” Bożego planu wobec dzieła pompejańskiego: początkowo myślano o duchowym dobru biednej, zapomnianej doliny, lecz autor widzi w rozwoju sanktuarium zamysł obejmujący potrzeby niezliczonych dusz na całym świecie. Świadczyć ma o tym równoczesne mnożenie się łask i cudów w wielu miejscach, odnotowane w dawnych zapiskach. Bartolo podaje, że posiada listę 57 łask z końca 1879 r.: 48 dotyczą Neapolu, a 9 osób z dalszych miast. Wymienia przykłady: Francavilla Fontana, Rzym (pierwsza łaska w stolicy chrześcijaństwa), Foggia, Cerignola (wdowa Paliero ofiarowuje 50 lirów), San Severo (uzdrowienie syna i datek 62 lirów) oraz szczególnie „najwspanialszą” w Orii w prowincji Lecce, związaną z ukazaniem się Maryi i uzdrowieniem w rodzinie Martini. Równolegle łaski pojawiają się w Lombardii: w Cremonie 15 sierpnia 1879 (nawrócenie umierającego u księżniczki Eleny Vidoni), u księżnej Mocenigo Soranzo oraz w Mediolanie (28 sierpnia) u siostry Giuseppiny Brambilli, propagatorki Piętnastu Sobót, a także u Adele Perinoti. Druga część podkreśla wyjątkową rolę Neapolu jako pierwszego miasta pobłogosławionego: to tu rozgorzała hojna rywalizacja arystokratycznych rodzin, które mimo trudnego dojazdu pielgrzymowały powozami do Doliny Pompejańskiej, przez co sanktuarium nazywano nawet „kościołem panów”. Autor przytacza kolejne dary składane jako wotum za łaski: pieniądze, złotą biżuterię, przedmioty liturgiczne (ornat, srebrna lampa) i inne ofiary z 1879 r., dokumentujące rosnący kult i wsparcie dla budowy.

https://youtu.be/KDrMwGlmKoE


IX. Pierwsza łaska we Francavilli

Bartolo wspomina Francavilla Fontana jako miasto mu bliskie, gdzie już 25 marca 1876 r. – jeszcze przed poświęceniem kamienia węgielnego sanktuarium – zbierał ofiary na chrystianizację Doliny Pompejańskiej. Wtedy poznał i pozyskał wsparcie uczonego młodzieńca Nicola de’ Baroni Argentina, dawnego kolegi, oraz jego żony Clementiny Forleo Brayda. Przy okazji wizyty w Pompejach otrzymali drukowany wizerunek Madonny i medalik. We wrześniu 1879, w nocy 11 września, Clementina po narodzinach syna zapada na ciężkie, niemal śmiertelne powikłania poporodowe; lekarze uznają, że medycyna nie ma już środków, a jedyną nadzieją byłby „dobroczynny pot”, który nie nadchodzi. Chora prosi o medalik Madonny, całuje go, a następnie wzywa do odmówienia litanii do Maryi. Po modlitwie ogłasza, że otrzymała łaskę: pojawia się pot, ból i gorączka ustępują, zasypia, a trzeciego dnia wstaje zdrowa, ku radości rodziny. Mąż opisuje zdarzenie własnoręcznie; podczas wizyty w 1880 r. autor słyszy o nim ponownie i wspomina o hojnej ofierze na dzieło sanktuarium. Następnie przedstawiona jest „pierwsza łaska w Rzymie” związana z Idą Souvan. Po śmierci jej bliźniaka Artura na szkarlatynę w kwietniu 1879, Ida zapada na tę samą chorobę z groźnymi objawami. Matka wysyła telegram do krewnych w Neapolu z prośbą o modlitwę do Madonny Pompejańskiej. Autor, będąc u rodziny Ravel, przesyła do Rzymu książeczkę o cudach i nowennę z wizerunkiem. Matka rozpoczyna nowennę „w przypadkach beznadziejnych” i – według relacji – Ida zostaje ocalona, co potwierdzają wymienieni świadkowie.

https://youtu.be/Cwbe04wZZ04


X. Październik 1879 roku

Bartolo, żyjący w odosobnionej Dolinie Pompejańskiej, czuje obowiązek uczczenia uroczystości Różańca św., nawet gdy kościół dopiero powstaje, a cudowny wizerunek znajduje się w ubogiej, wiejskiej parafii. Podkreśla, że pierwsza niedziela października nigdy nie mija tam bez łask, a w 1879 roku (5 października) Maryja miała okazać szczególną dobroć. Przytacza notatki z tego dnia, wymieniając osoby, które przypisywały Madonnie Pompejańskiej uzdrowienia i składały dary: m.in. Emmanuele Murena (105 lirów), Pasquale Iengo (50 lirów), księżniczka Elena Vidoni (50 lirów) i księżna Carolina Mocenigo Soranzo (100 lirów), a także kolejne ofiary w Neapolu (pieniądze i srebrne kolczyki). Radość dopełnia wydarzenie z 7 października: do Doliny Pompejańskiej przybywa z Rzymu rodzina Souvan z cudownie uzdrowioną Idą. Wszyscy składają hojnie dary; dziewczynka oddaje bransoletkę i srebrne medaliki, a siostry Ravel ofiarowują własnoręcznie wykonany obrus na ołtarz, wzmacniając kult i wsparcie dla sanktuarium.

https://youtu.be/_b7VxgKhdvQ


XI. Święto różańcowe w surowych murach

W surowych murach przyszłego kościoła, pod gołym niebem, przygotowano improwizowany ołtarz z drewna, jedwabnych draperii i białego płótna. Ks. Federico Caprioli, Hrabina, malarz Federico Maldarelli oraz prof. Achille Monarca pomagali w organizacji: ustawiono ex voto, sprzęty liturgiczne i krzesła wypożyczone z okolicy, a Monarca miał zbierać datki. Gości ulokowano w jedynym pobliskim zajeździe – Hotelu Słońca. W przeddzień święta wybuchł gwałtowny huragan: deszcz i wiatr zniszczyły ołtarz, stelaż, osłony i kramy sprzedawców; w hotelu pokoje zostały zalane, a gościom pływały buty. Po poranku okazało się jednak, że jedna rzecz ocalała nietknięta: obraz Maryi pozostał suchy, co uznano za znak opieki. Przy pięknej pogodzie szybko odbudowano ołtarz i przygotowano liturgię. Mimo burzy przybyły liczne rodziny neapolitańskie i tłumy pielgrzymów; pojawił się biskup Formisano i rozpoczęto Mszę oraz wspólny różaniec, a wierni złożyli hojne ofiary na wznowienie budowy. Uroczystość uświetnił tenor Francesco Caracciolo z akompaniamentem Salvatore Festy, wykonując po komunii „Ave Maria” Mercadantego. Bartolo widzi w tym zapowiedź przyszłej roli muzyki w sanktuarium i dziełach miłosierdzia wokół Nowych Pompejów.

https://youtu.be/zmllMXL6wj8


XII. Najpiękniejsze wydarzenia w 1879 roku

Ten fragment opisuje uznane za cudowne uzdrowienie Marianniny Martini z Orii (prowincja Lecce) w październiku 1879 r. Pochodziła ona z jednej z najznamienitszych i pobożnych rodzin miasta. Od sześciu lat cierpiała na ciężką, nawracającą chorobę, przeszła zabiegi i kuracje, a w sierpniu była konsultowana w Neapolu u wybitnych lekarzy (m.in. prof. Cantaniego) oraz leczona w Bagnoli, bez trwałej poprawy. Po powrocie do Orii jej stan się pogorszył: wyniszczający kaszel, gorączka, bóle i krwawienie czyniły śmierć niemal pewną; lekarstwa nie pomagały, a lekarz wahał się nawet przed zaleceniem sakramentów, by nie pogrążać rodziny w rozpaczy. Rankiem 9 października 1879, po nocy bliskiej śmierci, Mariannina – według własnej relacji złożonej pod przysięgą – ujrzała pokój zalany światłem i postać, którą rozpoznała jako Madonnę Pompejańską. Maryja miała zapytać, czy chce żyć, i polecić pielgrzymkę do Pompejów (wejście boso, klęknięcie cztery kroki przed ołtarzem), obiecując wyraźne etapy poprawy: ustąpienie dawnych bólów między 11. a 12. dniem oraz pełne zdrowie 15. dnia, z obowiązkiem przybycia do sanktuarium w ciągu miesiąca od uzdrowienia. Mariannina napełniła się pokojem i powtarzała rodzinie, że wyzdrowieje. Wieczorem dnia „jedenastego” poczuła nagłą ulgę: ustąpił wieloletni ból, zniknęły plamy i oznaki choroby, co zaskoczyło lekarza. Następnie pojawił się kryzys z bólem przełyku i niemożnością połykania, trwający trzy dni. Rankiem dnia „piętnastego” Madonna miała ukazać się ponownie, dotknąć jej piersi i nakazać wstać oraz jeść. Chora natychmiast odzyskała możliwość połykania, zjadła i w krótkim czasie wróciła do pełnej sprawności, spacerów i gry na pianinie. Relację potwierdzają podpisani świadkowie z rodziny i lekarze.

https://youtu.be/Pn2QC2T05xI


XIII. 21 października 1879 roku

Do Doliny Pompejańskiej niespodziewanie przybywa rodzina Martini z Orii wraz z Marianniną – młodą kobietą, która wcześniej, według relacji, została cudownie uzdrowiona po objawieniu Madonny Pompejańskiej. Mimo mrozu, śniegu i wiatru przyjeżdża, by spełnić nakaz i podziękować. Hrabina i autor prowadzą ją przed wizerunek Maryi: Mariannina, bosa i klęcząc, modli się ze łzami. Po dniu modlitw i obietnic wraca do domu i postanawia urządzić kapliczkę w pokoju, gdzie doznała łaski. Równocześnie, tego samego dnia i o tej samej godzinie, w Neapolu dzieje się coś innego: do biskupa Formisana przychodzi nieznajomy, elegancki mężczyzna, pytając o zgodę na budowę kościoła w Pompejach. Po potwierdzeniu biskupa wręcza dar w wysokości 10 000 lirów na dokończenie fasady. Suma wydaje się tak ogromna, że biskup podejrzewa fałszerstwo i potajemnie zleca sprawdzenie banknotów, a nawet przygotowuje się na wezwanie karabinierów. Okazuje się jednak, że pieniądze są prawdziwe. Darczyńca chce pozostać anonimowy, ale później zostaje rozpoznany jako kawaler Michele Pepe. Biskup wzywa hrabinę i Bartola, przekazuje im wiadomość i zachęca do dziękczynienia, widząc w tym zapewnienie środków na fasadę oraz pracy i utrzymania budowy w nadchodzącym roku 1880.

https://youtu.be/gjn1l20jLCE


Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x