Pragnę podzielić się moim świadectwem odnośnie łask jakie nasza kochana matka Maryja wyjednała dla mojej cioci u swojego Syna. Moja ciocia cierpi na depresję ostatni jej „atak” był bardzo dotkliwy i trwał bardzo długo.
Lekarze nie potrafili jej pomóc w żaden sposób, choroba trzymała ją w swoim uścisku bardzo mocno. Nie mogłem też zaczerpnąć żadnych konstruktywnych informacji w internecie. Przypomniało mi się że jest modlitwa „nie do odparcia” czyli Nowenna Pompejańska,kiedyś próbowałem ją odmawiać jednak po paru dniach zaprzestałem tego.
Chwyciłem się teraz jednak nowenny jako ostatniej deski ratunku gdyż bardzo chciałem pomóc cioci jednak nie wiedziałem jak. Początkowo niepewnie jednak zacząłem się modlić mając nadzieję pomocy. Gdy kończyłem część dziękczynną nie było żadnych rezultatów poprawy u cioci jednak ostatniego dnia nowenny pompejańskiej stał się cud. Dostałem telefon że ciocia już o wiele lepiej się czuje, depresja przeszła jak ręką odjął. Wiem że to nasza Najświętsza Matka wyjednała u swojego Syna tą łaskę zdrowia dla niej.
Dodatkowo podczas nowenny pompejańskiej uzyskałem niespodziewane łaski dla siebie abym mógł bardziej uczciwie spojżeć na swoje życie, zapoczątkowałem proces zmian w moim życiu które pozwoliłyby mi przybliżyć się bardziej do Pana Boga, mam nadzieję że nie zawrócę z tej drogi. Te przemyślenia na które wpadłem dzięki odmawianiu nowenny popchnęły mnie do odmówienia kolejnej nowenny pompejańskiej którą ukończyłem w intencji mojego własnego prawdziwego nawrócenia.
Już w trakcie trwania nowenny zrezygnowałem z gier komputerowych które mimo same w sobie złe nie były (symulatory) to bardzo odciągały mnie od modlitwy oraz nie pozwalały mi się na niej skupić jeżeli już się modliłem. Nie jest mi łatwo ponieważ lata marnotrawienia czasu przed komputerem zrobiły swoje i nieraz upadam jednak zaraz potem powstaje. Mam nadzieję że nie zawrócę z tej drogi. Dzięki nowennie zobaczyłem że można żyć inaczej oraz inaczej przeżywac swoją wiarę zamiast być tylko „niedzielnym katolikiem”.
Właśnie zacząłem kolejną trzecią nowennę w intencji rodziny mojego brata stryjecznego która jest w rozsypce,a węzeł zła jest tak mocno zaciśnięty że tylko Boża interwencja może tutaj pomóc. Wierzę jednak że nasza kochana Matka wyjedna odpowiednie łaski dla tej rodziny. Nawet jeżeli od razu nie doświadczymy namacalnych cudów tej modlitwy to Jezus Chrystus wie jakie łaski na daną chwilę nam zsyła i możliwe że dopiero je zobaczymy po tamtej stronie, dlatego warto odmawiać święty różaniec o czym sam się sam przekonałem.