Dziś piszę to świadectwo jako mama inżyniera. Mój syn zawsze miał problemy z nauką. Ma dysortografię i dysleksję. Ale przedmioty ścisłe zawsze go pociągały. Kiedy był w technikum nie było mu po drodze z nauką, z nauczycielami itp.
Był zbuntowany i rozżalony na system edukacji. Chciał nawet rzucić szkołę i cofnąć się do szkoły zasadniczej ( zasadniczo bardzo potrzebnej i dobrej, ale ja wiedziałam na co stać moje dziecko). Trafił również na destrukcyjną klasę i nauczycieli… Dużo nas wszystkich kosztowała ta szkoła…
Postanowiłam odmówić nowennę pompejańską w intencji ukończenia technikum, zdania matury i – jeśli jest taka wola Boża- studiów. Maturę zdał za drugim razem, na studia poszedł po kilku latach od matury, dziś obronił pracę inżynierską na studiach zaocznych- na 5.
Dziękuję Ci MAMO! Jestem dumna z mojego dziecka. Wiem, że jego Ojciec w niebie też jest dumny 🙂 w Jego ręce powierzam moje dzieci. Nie traćcie wiary. Ufajcie. 🙂 Może nie będzie łatwo, ale się uda!