Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
18 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Patryk
26.02.2020 22:58

Jeśli, masz problemy z koncentracja, polecam zapisanie sie na takie cwiczenia jak biofeedback i najlepiej zbadanie flory bakteryjnej. Też miałem kiedyś problemy, z utrzymywyaniem koncentracji i cwiczenia na biofeedbacku pomogly.

Katarzyna
20.02.2020 00:32

W to, że modlitwa pomaga w trudnych momentach wierzę, bo też tego doświadczam. Natomiast w przypadku prowadzenia samochodu modlitwa to za mało, zwłaszcza, że prowadzenie auta, jakiegokolwiek, to przede wszystkim samodzielne myślenie, zręczne, manewry i podejmowanie decyzji czasem w ułamkach sekund. Kilka lat temu wjechał we mnie kierowca cysterny (zjeżdżał z estakady, a ja jechałam dołem,swoim pasem.) Kierowca beztrosko potem stwierdził „nie zauważyłem pani samochodu i samego zjazdu.” Ja przeżyłam, auto wyglądało, tak, że szkoda gadać. Obyś Michale, to Twoje roztargnienie i zamyślanie się, pokonał i zwalczył, tym bardziej, że kat.C to najczęściej wielkie samochody i długie trasy. z Panem… Czytaj więcej »

mena
20.02.2020 11:50
Odpowiada na wpis:  Katarzyna

„modlitwa to za mało, ” odważne słowa i nie zgodne z prawdą . Bóg jest dawcą wszystkich talentów i właśnie On udzieli mu łaski ,aby był dobrym kierowcą .
Bóg nie daje danej łaski ,aby tylko sprawić nam przyjemność . Lecz przychodzi z wszystkimi potrzebnym łaskami jakie potrzebujemy,czyli w tym wypadku nie tylko zaliczenie ,ale także dar bycia dobrym kierowcą. Dlatego ludzie nie zdają bo Bóg chce ,aby poprosili Go o ten dar inaczej by nawet nie myśleliby o modlitwie. Bóg jak coś daje to w obfitości.

irena
19.02.2020 21:46

Michal obie moje corki wspieralam modlitwa ,starsza podchodzila piaty raz i zdala .W dniu jej egzaminu konczylam NP i Nowenne do Sw Rity ,mlodsza corka zdala za pierwszym razem ,ja w tym czasie modlilam sie Koronka do Milosierdzia Bozego .I wierze ze pomoc z Nieba takze byla,mlodszej corki kolezanka zdawala w tym samym czasie i zdala za osmym razem.

Klara
19.02.2020 19:31

Szczerze to czytam to świadectwo dziś, kiedy kolejny raz nie zdałam egzaminu B praktycznego i to tym razem jeszcze na placu. Modliłam się zawsze Jezu ty się tym zajmij, zawsze zawierzałam wszystko Duchowi Świętemu i nie rozumiem czemu tak się dzieje, skoro wiem że nie jeżdżę słabo, znam zasady i chce po prostu tylko zdać prawko nawet nie jeździć. Jeśli ktoś to przeczyta to będę wdzięczna za modlitwę za następny egzamin, staram się ufać że to jakiś plan ale i tak przykro.

Anna
19.02.2020 20:07
Odpowiada na wpis:  Klara

Nie wiem czemu tak się dzieje. Zauważyłam tylko, że autor świadectwa napisał „Na jazdach szło mi przeciętnie i jestem dosyć roztargniony. Mam dużo myśli i ciężko mi jest się skupić na jeździe zgodnie z przepisami .” Czyli przyznał, że sam sobie nie poradzi i poprosił Jezusa- Jezu ty się tym zajmij. U Ciebie Klaro padają słowa „wiem że nie jeżdżę słabo, znam zasady i chce po prostu tylko zdać prawko nawet nie jeździć.” Czyli mówisz, że umiesz i może za bardzo wierzysz we własne siły. Ja zdawałam w 2008 i też przez cały czas modliłam się. Prosiłam o zdanie, ale… Czytaj więcej »

agata
20.02.2020 01:45
Odpowiada na wpis:  Anna

uważam, że nie ma czegoś takiego, jak przesadna wiara we własne siły. nie mówię tu o prowadzeniu samolotu bez licencji, ale dobrze jest wierzyć, że da się radę. to, co mnie zawsze zaskakuje, to ludzie, którzy zdają prawo jazdy po to, żeby je mieć. kierowca, który boi się jeździć, nie jeździ, źle się czuje w aucie i jest nieuważny, to żaden kierowca.

Agga 2
20.02.2020 10:55
Odpowiada na wpis:  agata

Niby masz rację, ale ilu z nas ma kursy, szkolenia, które do niczego nie są mu aktualnie potrzebne, ale jeśli zajdzie potrzeba bo np. zmieniamy pracę, odświeżamy wiedzę i przydaje się. Podobnie z prawem jazdy. Jest tata, mąż na miejscu, wożą, ja nie jeżdżę, nie mam okazji/potrzeby, ale dziecko idzie do przedszkola, czy zachodzi inna sytuacja, mam prawo jazdy, wykupuję kilka godzin u instruktora i mogę jeździć.
Z drugiej strony sama znam kilka osób z prawem jazdy które w ogóle nie jeżdżą i chyba nigdy nie będą prowadzić samochodu.

Andrzejowa
19.02.2020 21:10
Odpowiada na wpis:  Klara

Klaro, tak mi przykro…ale zastanawia mnie zatem po co Ci prawo jazdy, skoro jak sama piszesz: żeby „nawet nie jeździć..? 🙁

irena
19.02.2020 21:38
Odpowiada na wpis:  Klara

Klaro ,kiedy masz następny egzamin?

Klara
20.02.2020 00:11
Odpowiada na wpis:  irena

Ireno nie wiem jeszcze kiedy następny egzamin, chciałabym jak najszybciej, ale teraz zmieniam miejsce – na mniejsze miasto, więc muszę tam wziąć jeszcze lekcję. Dziękuję Wam za odpowiedzi i słowa otuchy!!

irena
20.02.2020 08:44
Odpowiada na wpis:  Klara

Klaro ,wlasciwie to nie istotne kiedy egzamin ,tak czy siak ,masz u mnie wsparcie modlitewne .I bądź dobrej myśli ,wiem ze kazda porazka dodaje więcej stresu ,ale może tym razem się uda .Trzymaj się slonce.

enia
20.02.2020 10:11
Odpowiada na wpis:  Klara

Klara wprowadź w życie błogosławieństwo,jak będziesz siadać do egzaminu to błogosław samochód, egzaminatora,drogę….wszystko.
I pamiętaj napisz nam jak Ci poszło, koniecznie

Anna
23.02.2020 11:13
Odpowiada na wpis:  enia

Przypomniała mi się pewna sytuacja z kursu. Może to miało znaczenie, że potem zdałam. Mieliśmy spotkanie z lekarzem. Wszyscy kursanci jak zwykle byliśmy w sali, a lekarz pytał o wzrok. Wszyscy mówili, że mają zdrowe oczy, dobry wzrok. Pamiętam, że ja wtedy powiedzusksm, że na jakimś badaniu wzroku wyszło mi w jednym oku 0, a w drugim -0,5. Lekarz kazał mi przy wszystkich z końca sali przeczytać przypadkowy napis na drugim końcu sali. Nie mogłam go odczytać, litery były małe. Była to dla mnie nieprzyjemna sytuacja. Ten lekarz nie był miły. Surowym głosem mówił, że nie będę widzieć znaków w… Czytaj więcej »

Mario
19.02.2020 18:59

Witaj w klubie bracie! Też przez to przechodziłem, więc wiem jak to jest, swojego egzaminu zarówno na C jak i C+E nie zapomnę chyba nigdy 😀 Ale egzamin to „tylko” egzamin – zawsze siedzi ktoś z boku i ma sprzęgło i hamulec pod nogą. Prawdziwa zabawa zaczyna się, gdy jedziesz już całkowicie samemu. Początki bywają straszne, tym bardziej podczas jazdy nocą, ale głowa do góry, po roku będziesz sobie śmigał jak osobówką 😉

Mi praktycznie od samego początku gdy znalazłem pracę na CE i zacząłem jeździć towarzyszyła Nowenna Pompejańska – polecam! 🙂

Andrzejowa
19.02.2020 16:18

Módl się i koniecznie rozwijaj swój styl jazdy aby była uważna i żebyś nie stanowił zagrożenia dla innych na drodze…

iwona
19.02.2020 16:01

Ciesze sie ze widzisz te znaki od Boga.Pozdrawiam

Paweł
19.02.2020 15:59

Pięknie napisane świadectwo!

18
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x