Modliłam się nowenną pompejańską w maju, podczas egzaminów ósmoklasisty, które pisała moja córka. Prosiłam w mojej modlitwie o prowadzenie i dobrą szkołę dla niej po egzaminach. Liceum o profilu medycznym jest wymodloną przez Boga szkołą. Spośród dwunastu szkół ta jedna przyjęła moje dziecko.
Wiem, że to znak od Boga. Wiem, że całe zamartwianie się o egzaminy nie miało sensu, bo szkoła została już wybrana wolą Boga. Dziś zbieramy już owoce tego, że jest w tej szkole, a za cztery lata, jak Bóg da, czekają ją medycyna i studia. Módlcie się i nie ustawajcie w modlitwach, a nade wszystko nie snujcie planów, nie układajcie przyszłości, bo zna ją tylko Bóg.
Całe moje załatwianie było niepotrzebne. Tak Bóg to wszystko pięknie ułożył. Dziś modlę się kolejną nowenną pompejańską i wierzę, że kolejne świadectwo napiszę na chwałę Bożą.