Chciałam podzielić się świadectwem, jak Matka Najświętsza zadziałała w mojej rodzinie, w małżeństwie. Zmówiłam nowennę pompejańską za mojego męża o łaskę uwolnienia od nałogu alkoholowego (to była moja druga nowenna pompejańska), trwającego dziesiątki już lat.
Nie powiem, że było łatwo, ale byłam zdeterminowana. Na początku odmawiania nowenny pompejańskiej atmosfera domowa pogorszyła się, w czasie trwania części dziękczynnej nowenny było jeszcze gorzej, aż sytuacja osiągała apogeum. Nowenna pompejańska jednak dodawała mi sił, których po ludzku bym nie miała. Wytrwałam, również córka zmówiła nowennę pompejańską w intencji ojca. Minął lipiec i to jest pierwszy miesiąc od lat, w którym mąż nie tknął alkoholu.
Zamówiłyśmy również mszę w jego intencji. Pragnę podzielić się tym świadectwem, podziękować Matce Bożej za wszystko i prosić o dalsze siły dla męża do walki z nałogiem.
W moim małżeństwie zaczęła witać zgoda, szacunek i spokój. Awantury domowe należą do przeszłości. Również mój mąż zdaje się być spokojniejszy i szczęśliwszy, że udaje mu się wytrwać w abstynencji.
A wszystkim, którzy tą wspaniałą modlitwę różańcową jaką jest nowenna pompejańska zaczynają mówię… nie poddawajcie się, żeby nie wiem jak, was zło atakowało. Radzę Wam przed rozpoczęciem nowenny pompejańskiej zawierzyć się Sercu Jezusowemu przez ręce Maryi (33 dniowe rekolekcje).