Po raz kolejny zawierzyłam Matce Bożej bardzo ważną dla mnie intencję. Tym razem modliłam się za mojego syna – sportowca – prosząc dla niego o wiarę w siebie, wytrwałość w trudnościach, radość z tego, co robi, oraz o dobrych i życzliwych ludzi na jego drodze.
W mojej nowennie pompejańskiej nie prosiłam o wielkie sukcesy, lecz o to, aby potrafił rozwijać otrzymany od Boga talent i był szczęśliwy tam, gdzie jest. Dziś słyszę w jego głosie radość i spokój. Widzę, że odzyskał wiarę w siebie, dba o swój rozwój, cieszy się treningami i własnymi postępami, a wokół siebie ma dobrych ludzi.
Z całego serca dziękuję Matce Bożej za Jej opiekę nad moim dzieckiem i za kolejną wysłuchaną modlitwę nowenny pompejańskiej. Obiecałam dać o tym świadectwo i z wdzięcznością tę obietnicę wypełniam.