Trzy lata temu syna chorego na padaczkę opuściła żona. Syn wprowadził się do nas. W rozpaczy ataki padaczki dostawał parę razy na dzień. Syn dostał depresję, awantury były częste, nie pracował, pojawiły się też inne przeciwności losu. Byliśmy w rozpaczy. Nie mogliśmy dobie poradzić ze strachem o życie syna i z tak wielkim stresem.
Koleżanka z pracy powiedziałam mi o Nowennie Pompejańskiej do Matki Bożej. Miałam obawy do co wytrwałości w tak trudnej nowennie, ale wiedziałam, że muszę coś zrobić, zająć czymś myśli. Od pierwszych dni modlitwy Matka Boża Pompejańska była dla mnie jak najlepszy psycholog. Chociaż były ciężkie chwile, modlitwa dawała nam siłę przetrwania, nadzieji i zrozumienia planu Bożego. Z synem było raz lepiej raz gorzej. Jednak spodziewałam się że teraz kiedy się modlę powinno być dobrze. Jednak nie było.
Byłam w rozterce czy dobrze się modlę, dlaczego Matka Boża mnie nie wysłuchuje? Odmówiłam nowennę pompejańską jeszcze raz. Odmawiając tą nowennę miałam wrażenie, że szatan chce przerwać moją modlitwę. Taki największy znak działalności szatana, to moment przy wczesno rannym wstawaniu do różańca. Był to ostatni dzień nowenny pompejańskiej, pięćdziesiąty czwarty. Kiedy budzik obudził mnie, czułam, że ktoś ręką trzyma mnie i przydusza do poduszki, abym nie wstała i mówi mi, że mam nie wstawać bo nie warto przecież i tak nie jestem wysłuchana. Kiedy wreszcie się zebrałam i wstałam, przestraszona, modlitwa szła mi ciężko, nie mogłam się skupić i zasypiałam ale dałam radę.
W Skoczowie koło Wisły w kaplicy jest obraz Matki Bożej Pompejańskiej. Drugiego dnia każdego miesiąca jest odprawiana nowenna przy obrazie Matki Bożej Pompejańskiej. Udaje mi się co roku odwiedzić ro miejsce, nawet dwa razy byłam tam z synem.
Pewnego dnia, wreszcie nastąpił przełom. Matka Boża Pompejańska zrealizowała Swój plan. Syn mimo choroby, która zelżała znalazł dziewczynę, która pomogła mu odnaleźć zagubioną wiarę. Zamieszkali razem. Syn stał się weselszy, pełen energii do życia. Młodzi oczekują dziecka. Okazało się, że mama Adrianny też modliła się Nowenną Pompejańską do Królowej Różańca Świętego w intencji swojej córki. Więc te modlitwy nasze ze zdwojoną siłą zgotowały szczęście naszych dzieci.
Zatem polecam całym sercem Nowennę Pompejańską, bo Matka Boża działa cuda i ta modlitwa jest najpiękniejszą modlitwą różańcową, która będzie mi towarzyszyć każdego dnia mojego życia.
Jak powiedzial znany egzorcysta Watykanu ks G. Amorth Szatan tez moze dokonac cudu, ale jego efektysa kròtkotrwale.
W wierze katolickiej nie ma ziemi niczyjej, albo jestes z Bogiem i zyjesz wg Jego przykazan, albo zyjesz w ciezkim grzechu i jestes w sidlasz Szatana. Wiec jesli mlodzi zyja bez slubu koscielnego – to ich sytuacja sie moze tylko pogorszyc.
Ani Maria, ani Jej Syn takiego zwiazku nie moga aprobowac, ludzie zastanòwcie sie jak myslicie.
Jeśli syn i jego dziewczyna żyją bez ślubu kościelnego, to żyją w grzechu i na pewno nie Matka Boża połączyła ich drogi, tylko Zły.
zamieszkai razem i oczekuja dziecka? rozumiem,ze po slubie koscielnym? bo inaczej to jakos nie wierze, ze to ingerencja z nieba, by ktos zył w grzechu