Mateńko Przenajświętsza jak wiele zmieniłaś w moim życiu i nadal zmieniasz. W mojej rodzinie było wiele nieszczęść, wypadek śmiertelny (mojego brata), poronienie, rozwód – wszystko to sprawiło, że żeby przetrwać nie mogłam się litować nad sobą tylko iść do przodu.
Po rozwodzie zostałam z malutkim synkiem i nie było tam miejsca na zapłakanie nad sobą. Obowiązki z którymi musiałam sobie poradzić, obciążenie sprawiło, że pojawiło się zero litości dla siebie samej. Moje serce utwardziło się i nie potrafiło już okazywać miłości moim rodzicom, sobie samej, innym ludziom. Najczulsza byłam dla syna, ale łapałam się na tym, że to nie jest szczere, że myślami jestem gdzie indziej.
Mateńka Przenajświętsza 3 razy nawoływała mnie do nowenny pompejańskiej – aż 3 razy. Na szczęście w końcu posłuchałam 🙂 Modliłam się o zmianę serca, wyłam i prosiłam, żeby Mateńka mi pomogła, rozkruszyła lód serca, żebym znów mogła kochać, obdarzać miłosierdziem siebie i innych.
Mateńka mnie nie zawiodła. Dziś jestem inna, a co najważniejsze moje serce znów żyje, znów mogę kochać 🙂 Bardzo zbliżyłam się do Mateńki, oddałam się Niepokalanemu Sercu Maryi podczas 33 dniowych rekolekcji. Teraz wszystko co robię oddaję Maryi. Słucham jej natchnień i staram się realizować od razu. Cały czas upadam i będę upadać, ale Mateńka mnie podnosi. Kocham Ja całym Sercem!