Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Zawsze Dziewica. To będzie moje już 14 świadectwo związane z Nowenną Pompejańską którą zacząłem odmawiać od 1.09. – 30.09.2025r. a zakończyłem ją w dniu 24.10.2025r. (tydzień temu).
Tym razem postanowiłem odmówić Nowennę Pompejańską w mojej własnej jak i prywatnej intencji związanej z moim życiem osobistym. ,,Modliłem Się O Marzenie O Założeniu Własnej Rodziny”. Więcej jak po ponad czterech latach odkąd zostawiła mnie moja poprzednia dziewczyna a w dodatku było mnie bardzo trudno się pozbierać po tym nie miłym jak i bolesnym spotkaniu, dlatego też byłem przerz pewien czas samotny.
Wszystko byłoby pięknie gdyby mnie nie okłamywała, zwodziła mnie oraz że oszkuała mnie nawet z wycieczką do Rzymu o której tyle czasu mi mówiła, a także zaczeła mnie zdradzać na boku z innym tak jak już wcześniej podejrzewałem że to wkrótce się do tego doprowadzi jak i tak też się stało.
Nawet jeśli poznam w niedalekiej przyszłośći jakąś ładną wierzącą w Boga jak i mądrą kobietę która pokocha mnie takiego jakim naprawdę jestem człowiekiem. Zapewne będzie mnie trudno ponownie zaufać lecz będę bardzo się starał z całego mojego serca. Dlatego też po raz kolejny sięgnąłem po modlitwę Nowenny Pompejańskiej. Nie ukrywam że pragnę spełnić to zgodnie z wolą Bożą to marzenie a tym bardziej wierzę w to że Maryja wstawi sie za mną do swojego syna Jezusa odnośnie mojego marzenia związanego z moim życiem osobistym dlatego też będę jeszcze bardziej wytrwale jak i coraz goręcej się modlił a przecież oto właśnie chodzi w tej modlitwie, prawda.
W pełni rozumiem Twój ból. Mnie porzucił po 6 latach mężczyzna, z którym miałam założyć rodzinę. 6 lat oddania drugiej osoby zamknięte jednym „Cześć” wypowiedzianym na koniec rozmowy video. Następnego dnia zobaczyłam, że mnie wszędzie zablokował. Boli niesamowicie. A ja tylko broniłam swoich wartości. Dziś zaczynam nowennę w tej samej intencji.
Módl się a ból Twojego serca przeminie. 6 lat dobrze poznałaś tego mężczyznę i jak sama piszesz miałaś wartości, których On nie akceptował, ale Ty mimo wszystko bronilaś i zwyciężyłaś. Teraz może tego co pisze nie odbierasz jako coś dobrego. Dopiero czas Ci pokaże, że było warto a mężczyzna z którym byłaś nie był tym odpowiednim. Matka Boża nie zostawia swoich dzieci samych. Zawsze słucha i pomaga. Módl się i ufaj a zobaczysz w swoim życiu zmiany. Z Bogiem